REKLAMA

Jan Maria Jackowski: Skuteczny pobór podatków pozwala myśleć o dotakowych kilkudziesięciu miliardach złotych

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 16 listopada 2016 01:20
Jan Maria Jackowski: Skuteczny pobór podatków pozwala myśleć o dotakowych kilkudziesięciu miliardach złotych W minionych rządach ściągalność podatków była dość słaba, państwo było dziurawe i „bokiem” przechodziły miliardy złotych, które mogły być z pożytkiem wydane na realizację celów społecznych - mówi Jan Maria Jackowski (fot.youtube.com)

- Kwestia poboru podatków stwarza możliwość zwiększenia dochodów państwa nawet o kilkadziesiąt miliardów złotych – zapewnia w rozmowie z Parlamentarny.pl Jan Maria Jackowski (PiS).

Opozycja oburza się, że PiS podejmuje ważne ustawy w ekspresowym tempie, bez konsultacji, odrzucając poprawki opozycji. Tak było w przypadku przyjętej w ciągu jednego posiedzenia Sejmu ustawy „Za życiem”, przewidującej jednorazowe świadczenie 4 tys. zł za urodzenie dziecka z nieodwracalnym upośledzeniem lub nieuleczalną chorobą zagrażającą jego życiu.

Jan Maria Jackowski (PiS): – Przede wszystkim trzeba powiedzieć, że ustawa „Za życiem” jest bardzo dobrą ustawą. Ten akt prawny jest zapowiedzią tego, że państwo polskie nareszcie podejmie się wspierania, w tym również finansowo, tych rodzin oraz matek, gdzie urodziło się dziecko niepełnosprawne albo z poważną wadą wrodzoną.

To ogromny postęp w stosunku do tego, co było do tej pory i dlatego część opozycji, myślę tu głównie o Platformie Obywatelskiej, która przez osiem lat nic nie zrobiła w tym zakresie, teraz nas krytykuje. Nie traktuję tej krytyki jako konstruktywnej, tylko jako krytykę dla celów politycznych.

Rodzicom dzieci z głębokimi wadami potrzebna jest pomoc, lecz nie ma kto tego zrobić. Państwo rodzicami, którzy sami podejmują się opieki, nie zawraca sobie głowy. Według opozycji, 4 tys. zł jałmużny im nie wystarczy.

– Ustawa jest dobra, ale to początek zmian. Będzie jej towarzyszył szeroki program rządowy, który ma być przyjęty do 31 grudnia br. Wtedy będziemy mogli całościowo go ocenić.

Z dotychczasowych zapowiedzi pani premier i rządu wynika, że będzie to program dedykowany dla tych rodzin, które wychowują dzieci z niepełnosprawnością, i będzie dla nich formą realnego wsparcia w wielu różnych obszarach.

Według opozycji, niewiele czasu zostało na wszechstronne przygotowanie takiego programu. Uda się dotrzymać terminu?

– Premier Beata Szydło 6 października zapowiedziała, że ustawa „Za życiem” będzie gotowa do końca miesiąca i praktycznie tak się stało. Ustawa już 4 listopada opuściła parlament. Wszystko zostało zrobione zgodnie z zapowiedziami i krytykowanie rządu za to jest absolutnie nieuzasadnione.

Wciąż też nie ustają emocje wokół Trybunału Konstytucyjnego. Do zarzutów Komisji Europejskiej, Komisji Weneckiej dołączył Komitet Praw Człowieka przy ONZ. Zasadnicza część z długiej listy zarzutów co do stanu praw człowieka w Polsce odnosi się do sytuacji wokół TK.

– To nie jest krytyka ONZ, tylko jednego z jej ciał doradczych, które rutynowo dokonuje przeglądu prawodawstwa krajów unijnych. Ta opinia zdumiała mnie. Przykładowo uwagi dotyczące aborcji wskazują na bardzo ideologiczny charakter tych zarzutów. Krytykowanie rządu za aborcję jest zupełnie irracjonalne.

Cała krytyka Komitetu ukierunkowana jest ideologicznie. Jak można się było dowiedzieć z wiadomości telewizyjnych, jakiś rodzaj wpływu na opinię tego gremium miał rzekomo wywierać Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, co pokazywałoby, że mamy do czynienia z działaniami o charakterze politycznym.

Czytaj też: Decyzja rządu ws. jednolitego podatku do końca roku

Gdyby te zarzuty się potwierdziły, to w moim przekonaniu byłyby to przesłanki pozwalające na rozważenie wyciągnięcia konsekwencji wobec RPO.

Dlatego PiS chce rzecznika Bodnara odwołać?

– Tego nie powiedziałem. Czekamy na informację na ten temat, by mieć jasny pogląd na to, co się stało.

Nawet jeśli opinie tych unijnych gremiów o naszym kraju są stronnicze, to skutecznie psują obraz Polski w Europie. Francuski prezydent odwołuje wizytę w Polsce, Francja i Niemcy zapowiadają obrady Trójkąta Weimarskiego bez naszych przedstawicieli. Nie ma się czym przejmować?

– Mnie absolutnie te krytyczne opinie nie dziwią. Obecny rząd dopomina się o podmiotowe traktowanie państwa polskiego w Europie. Poprzedni rząd miał mentalność wasalną, w związku z tym był uległy w stosunku do tego wszystkiego, co chcieli silni partnerzy w Unii Europejskiej.

W związku z tym był przez nich chwalony, ale nie dlatego, że prezentował interesy polskie, tylko dlatego, że przyczyniał się do zabezpieczenia dobrych interesów tych, którzy go chwalili.

Uprawianie takiej polityki ze strony niektórych państw UE, jak i niektórych gremiów europejskich, powoduje, że polityka dopominania się o podmiotowość państwa polskiego i pilnowania polskich interesów wprowadza ogromną nerwowość i niezadowolenie w tych gremiach. Wypowiedzi o naruszaniu w Polsce praworządności, praw człowieka są najlepszym tego dowodem.

PSL zarzuca wam, że jesteście niekonsekwentni. Przez osiem lat byliście przeciwko GMO, CETA, a teraz rząd przyjął stanowisko wspierające tę umowę, a minister Jurgiel przedłużył na kolejne dwa lata możliwość stosowania GMO w paszach.

– Sprawę trzeba ustawić we właściwej perspektywie. Otóż nie kto inny jak PSL, kiedy uczestniczył w rządzie, negocjował umowę CETA. Przypomnę, że była ona negocjowana w latach 2009-2014. Nie słyszałem wówczas ani jednego głosu krytycznego co do tych rozmów czy sposobu ich przeprowadzania, ani co do zakresu samej umowy CETA. Uwagi PSL są więc całkowicie niewiarygodne.

Zasada okresowego funkcjonowanie tego typu rozwiązań, jak te dopuszczające uprawy niektórych produktów GMO, była wprowadzona i kontynuowana w czasach Platformy Obywatelskiej.

My w tej chwili przygotowujemy odpowiednie rozwiązania, ale to wymaga czasu, stąd konieczność przedłużania dotychczasowych okresów możliwości prowadzenia tego rodzaju plantacji.

Zostawmy na koniec teraźniejszość. Które z przedsięwzięć planowanych do procedowania w najbliższym czasie podczas prac w Sejmie uważa pan za najważniejsze?

– Przede wszystkim oczekuję na informację o zasadach określania i poboru jednolitego podatku. Jest zapowiedź, że w listopadzie poznamy założenia tego projektu. To ważna kwestia, dotyczy każdego Polaka.

Kolejną ważną sprawą jest podjęcie prac nad naszym sztandarowym zobowiązaniem, to znaczy powrotem do poprzedniego wymiaru wieku emerytalnego 65 lat dla mężczyzn i 60 lat dla kobiet. Mam nadzieję, że zapowiedzi rządu premier Szydło, że nastąpi to od 1 października 2017 roku, będą dotrzymane.

Czytaj też: Mieszkanie Plus: ANR wytypował 3 tys. działek

Czekam wreszcie na szczegóły programu Mieszkanie plus, ponieważ ma to fundamentalne znaczenie dla milionów młodych Polaków, którzy chcą założyć rodzinę. To niesłychanie ważny program.

Nie ma obawy, że braknie pieniędzy na realizację tych zamierzeń? Takie obawy są ponoć nie tylko w opozycji, ale również wśród przedstawicieli PiS.

– Już w tej chwili poprawiła się ściągalność podatków. A można było to zrobić w ramach systemu, który jest obecnie. Kwestia poboru podatków stwarza możliwość zwiększenia dochodów państwa nawet o kilkadziesiąt miliardów zł, a to pieniądze wystarczające na potrzeby projektów prospołecznych czy z zakresu wyrównywania szans, czyli zadania będące fundamentem naszego programu wyborczego.

Jestem spokojny jeśli chodzi o zapewnienie środków na realizację tych programów, tym bardziej że rozłożone są one w czasie. Jest doskonała okazja, aby pokazać, że przy dobrym gospodarowaniu tym, co się ma, można zrobić znacznie więcej niż wcześniej, kiedy te środki były źle rozdysponowane. 

W minionych rządach ściągalność podatków była dość słaba, państwo było dziurawe i „bokiem” przechodziły miliardy złotych, które mogły być z pożytkiem wydane na realizację celów społecznych

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA