REKLAMA

Energetyka wiatrowa w Polsce stanęła

  • Autor: PAP/JS
  • 17 sierpnia 2016 07:56
Energetyka wiatrowa w Polsce stanęła Do finansowej zapaści może doprowadzić branżę projekt rozporządzenia Ministerstwa Energii, który ogranicza możliwość uzyskania subsydiów dla inwestoró (fot.: Rob Faulkner/flickr.com/CC BY 2.0)

99 proc. planowanych inwestycji może zostać niezrealizowanych, a pracę w branży może stracić 4 tys. osób - informuje "Gazeta Wyborcza".

Po miesiącu od wejścia w życie ustawy o budowie elektrowni wiatrowych branża podsumowała jej pierwsze skutki. Okazało się, że przepisy, które ograniczają budowę nowych wiatraków do miejsc, w których najbliższe zabudowania dzieli od nich odległość równa 10-krotności wysokości wiatraka, spowodowały, że 99,2 proc. projektów zostało wstrzymanych.

Oznacza to, że polska energetyka wiatrowa zatrzyma się na poziomie ok. 5,6 tys. MW. Według szacunków ekspertów, możliwe, że zostanie zrealizowanych tylko ok. 0,5 MW nowych wiatraków, które mają pozwolenia na budowę. Dla porównania - całkowita moc elektrowni w Polsce wynosi ok. 36 tys. MW.

Zobacz: PiS: Wniosek Nowoczesnej ws. Kaczyńskiego absurdalny

Ponadto do finansowej zapaści może doprowadzić branżę projekt rozporządzenia Ministerstwa Energii, który ogranicza możliwość uzyskania subsydiów dla inwestorów. Bez nich działalność ta jest nieopłacalna.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (1 komentarzy)

  • skrzydłowiatraka 2016-08-26 13:28:21
    To prawidłowe zjawisko. Tylko Szanowna Redakcja, nie pisze dlaczego tak jest. Ano dlatego, że bardzo często wiatraki były stawiane zbyt blisko zabudowań, gdyż stawiano je zwykle na działkach i polach wójtów, burmistrzów albo radnych, którzy swoje włości mają zwykle tuż za wsią albo miasteczkiem, czyli zbyt blisko zabudowań ludzkich i szkodziły ich bytowi codziennemu, szczególnie poprzez hałas. Teraz właściciele wiatraków nie chcą budować w dalszej odległości od zabudowań bo tam musieliby wykupić potrzebne działki od Skarbu Państwa a to wymaga czasu i dużo pieniędzy na odpowiednie zezwolenia i coraz wyższe podatki, które rosną. Przedtem, płacili tylko czynsz dzierżawny dla właścicieli (wójtów, burmistrzów, radnych) tychże działek (małe sumy) a teraz musieli by płacić więcej Skarbowi Państwa. I tu, jest pies pogrzebany Szanowna Redakcjo. Dlaczego nie piszecie o tym ?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA