REKLAMA

Ekonomista zapewnia, że rok 2016 będzie bezpieczny dla finansów publicznych

  • Autor: PAP/GP
  • 11 stycznia 2016 07:42
Ekonomista zapewnia, że rok 2016 będzie bezpieczny dla finansów publicznych Deficyt sektora finansów publicznych może nieznacznie przekroczyć w 2015 roku poziom 3 proc. PKB. (fot. R. Poplin/flickr.com/CC BY-SA 2.0)

Działania władz mogą wpłynąć pozytywnie na ocenę finansów publicznych Polski przez instytucje UE. Dr Marek Rozkrut przewiduje, że rok 2016 nie będzie miał poważnych konsekwencji dla budżetu.

- Rok 2016 będzie w miarę bezpieczny z punktu widzenia sytuacji finansów publicznych; w tym kontekście racjonalne było przesunięcie dochodów z aukcji na częstotliwości LTE z budżetu na 2015 r. do budżetu na 2016 r. - mówi dr Marek Rozkrut, partner i główny ekonomista EY.

Jak powiedział, dzięki przesunięciu dochodów z aukcji LTE na ten rok możemy odnotować spadek deficytu sektora finansów publicznych, a więc przynajmniej tymczasowo nie będziemy w trendzie pogłębiającej się nierównowagi fiskalnej.

- To z kolei może wpłynąć pozytywnie na stanowisko Komisji Europejskiej i mniej surową ocenę Polski przy rozpatrywaniu ewentualnego wszczęcia procedury nadmiernego deficytu, gdyby okazało się, że deficyt sektora finansów publicznych przekroczył 3 proc. PKB w 2015 r. Ryzyko przebicia tego progu istnieje, choć osobiście liczę na pozytywną niespodziankę - zaznaczył ekonomista.

Na ryzyko, że deficyt sektora finansów publicznych nieznacznie przekroczy w 2015 roku poziom 3 proc. PKB, wskazywał również minister finansów Paweł Szałamacha. Tymczasem dodatkowe 9,2 mld zł z aukcji LTE w tym roku pozwala liczyć na to, że w 2016 r. deficyt sektora finansów publicznych będzie poniżej tej granicy.

Rozkrut uważa, że ogłaszane przez rząd działania na ten rok nie są problematyczne dla budżetu w perspektywie 2016 r.

- Program 500+ zostanie wprowadzony najwcześniej w kwietniu, a jego koszt netto, uwzględniający m.in. pozytywny wpływ na konsumpcję i dodatkowe dochody z VAT oraz to, że nie skorzystają z niego wszyscy potencjalni beneficjenci, zamknie się zapewne w okolicach ok. 14 mld zł. To uda się sfinansować planowanymi dochodami z aukcji LTE oraz wpływami z nowych podatków, w tym od instytucji finansowych, choć oczywiście trzeba też pamiętać o negatywnych skutkach gospodarczych tych dodatkowych danin - mówił główny ekonomista EY.

W tym kontekście - ocenił - zgrabnym posunięciem politycznym była też nowelizacja zeszłorocznego budżetu, która miała pokazać, że budżet pozostawiony przez poprzedni rząd był w złym stanie.

- Dodatkowo, zwiększenie przez obecny rząd deficytu w 2015 r. pozwoliło na mniejszą dyscyplinę wydatkową, w tym sfinansowanie zakupu węgla znajdującego się na zwałach, w ten sposób dostarczając kopalniom dodatkowych środków na funkcjonowanie w najbliższych miesiącach - dodał Rozkrut.

Jednak - zaznaczył - z ekonomicznego punktu widzenia nowelizacja nie była potrzebna.

- Co prawda rząd twierdzi, że było to konieczne ze względu na lukę w dochodach podatkowych w 2015 r., ale dane dotyczące wpływów podatkowych, pokazane przez Ministerstwo Finansów, świadczą o tym, że sytuacja jest nawet nieco lepsza niż oceniał ją poprzedni minister Mateusz Szczurek - powiedział.

Okazało się bowiem - kontynuował - że we wrześniu, podczas prac poprzedniego rządu nad budżetem na 2016 r., dochody podatkowe były o kilkaset milionów złotych wyższe od spodziewanych. Według Rozkruta głównym problemem pozostaje niewykonanie planowanych dochodów z VAT - prognozowany niedobór w 2015 r. wynosi 13,3 mld zł wobec 13,6 mld w projekcie budżetu z września.

- Jeśli chodzi o niedobór dochodów z VAT, to - jak uważa główny ekonomista EY - za blisko połowę niższych wpływów z tytułu tego podatku (ok. 5,5-6 mld zł) odpowiadają takie czynniki jak: mniejsze wykonanie dochodów z VAT w 2014 r. w porównaniu do prognozy przyjętej w ustawie budżetowej na rok 2015, deflacja, zamiast prognozowanej inflacji 1,2 proc. w 2015 r. oraz zmiany w systemie rozliczania VAT z importu spoza UE przez firmy posiadające status tzw. podmiotu upoważnionego. Za pozostałą część brakujących dochodów w 2015 r. odpowiada już jednak dalsze pogłębienie tzw. luki VAT.

- W mojej ocenie ostateczny niedobór dochodów podatkowych w 2015 r. będzie jednak mniejszy, bowiem pod koniec roku kalendarzowego wpływy budżetowe prognozuje się zawsze konserwatywnie. Chodzi m.in. o powstrzymanie zapędów wydatkowych innych ministrów, którzy dodatkowe dochody mogliby chcieć spożytkować. A wtedy, w przypadku pogorszenia wpływów budżetowych w ostatnich tygodniach roku, mogłoby to spowodować przekroczenie deficytu - powiedział Rozkrut.

Dodał, że lepsze wykonanie dochodów podatkowych pozwala dodatkowo pochwalić się niższym deficytem niż wcześniej oficjalnie planowano.

- Ostanie dane, wskazujące na poprawiające się wpływy podatkowe, potwierdzają tę zależność" - zaznaczył.

Największa różnica między planowanymi a wykonanymi przychodami budżetu dotyczy dochodów niepodatkowych, które mają być niższe o 5,1 mld zł. Jest to jednak spowodowane głównie brakiem w 2015 r. wpływów z aukcji na częstotliwości LTE.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA