REKLAMA

EEC: Znamy oczekiwania polskiego rządu wobec budżetu UE

  • Autor: Bartosz Dyląg
  • 11 maja 2017 16:26
EEC: Znamy oczekiwania polskiego rządu wobec budżetu UE Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński (fot.:PTWP)

Jak podkreślił wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, choć budżet UE to zaledwie 1 proc. PKB Unii, z polskiego punktu widzenia ten budżet jest bardzo ważny, bo z niego korzystamy w sposób bardzo dobry.

Jerzy Kwieciński zwrócił uwagę podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego, że polski rząd nie ma jeszcze stanowiska wobec przyszłego budżetu UE. Za miesiąc mamy w Polsce dyskusję z udziałem komisarza Oettingera o przyszłości UE, w szczególności budżecie.

Rząd ma jednak bardzo sprecyzowane oczekiwania wobec przyszłego budżetu wspólnotowego.

- Oczekujemy, by przyszły budżet UE przynajmniej nie został zmniejszony – wyjaśnia wiceminister. - Po drugie, by budżet UE był traktowany nie jako lista wydatków, ale instrument do realizacji strategii europejskiej. Bo z niej nie tylko my korzystamy, ale i inne kraje członkowskie. Z każdego euro trafiającego do krajów Grupy Wyszehradzkiej 80 proc. wraca do krajów, które są płatnikami netto - dodaje.

- Oczekujemy, by polityka spójności nadal funkcjonowała w UE, nie chcielibyśmy jej zamrozić. Chcemy, by wyglądała jak do tej pory – podkreśla Jerzy Kwieciński.

Polski rząd oczekuje także dalszego wsparcia dla sektora rolnego. – Byłem w Afryce i tam nam bardzo zazdroszczą wysokiego poziomu rolnictwa unijnego – tłumaczy Kwieciński.

Artykuł powstał na podstawie debaty „Nowy budżet Unii Europejskiej”, która odbyła się 11 maja 2017 r., ramach IX Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • Entuzjasta 2017-05-12 08:42:08
    Do wdzivny: Pełna zgoda, jeżeli Jarosław K. wszystko wie najlepiej to po co mu cudza kasa? Bez niej też zafunduje nam dobrobyt. Poza tym uważam że jeżeli chcemy wstać z kolan to branie kasy od jakże wstrętnych Niemców i Francuzów jest moralnie nie do przyjęcia. Należy postawić na nowo granice aby nikt nie zakłócał powstającego patriortyczno-katolickiego raju na ziemi i rządzić sobie niezależnie i suwerennie. Gdyby ktoś miał jakiś drobne trudności jak to robić, można zawsze sięgnąć po radę do Putina, Łukaszenki albo Kim Dzong Una.
  • wdzivny 2017-05-11 20:39:38
    Nie dał bym Kaczyńskiemu ani grosza, dopóki nie cofnie anty konstytucyjne działania i przestanie drążyć w Unii. Jeśli suwerenni, to żyjcie na własny koszt.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA