REKLAMA

Dymisja Jackiewicza popchnęła indeksy spółek Skarbu Państwa w dół

  • Autor: GP/PAP
  • 16 września 2016 11:00
Dymisja Jackiewicza popchnęła indeksy spółek Skarbu Państwa w dół Dawid Jackiewicz, wraz z odejściem z ministerstwa Skarbu Państwa, pociągnął za sobą indeksy na GPW.(fot.:msp.gov.pl)

• W trakcie urzędowania Dawida Jackiewicza jako ministra skarbu państwa wartość kilku konkretnych spółek Skarbu Państwa spadła o ponad 7 mld zł, z czego prawie 3 mld zł to bezpośredni uszczerbek dla Skarbu Państwa.
• Największy spadek odnotowało PZU.
• Politycy opozycji widzą dymisję ministra za posunięcie kadrowe, a premier tylko pozornie wpisała ją w strategię rządu, by uniknąć skandalu.

Wartość kilku konkretnych spółek Skarbu Państwa spadła o ponad 7 mld zł, z czego prawie 3 mld zł to bezpośredni uszczerbek dla Skarbu Państwa.

Portal money.pl podsumował jak wygląda po dymisji ministra Skarbu Państwa Dawida Jackiewicza wartość spółek, w których on mianował prezesów. - Szef resortu posądzany o obsadzanie stanowisk znajomymi nie ma nic na swoją obronę, a kiepskie statystyki państwowych spółek to efekt polityki całego rządu - pisze money.pl

Do spółek, które objęła polityka kadrowa Jackiewicza należą: PKN Orlen, Tauron, JSW, Enea, Energa, PZU, PGNiG, Giełda Papierów Wartościowych (GPW), PGE czy Lotos.

I tak notowania tylko niektórych spółek Skarbu Państwa spadają:

• PZU - minus 5 612 milionów złotych,
• PGE - minius 4 599 milionów złotych,
• Energa - minus 1590 milionów złotych,
• Lotos - minus 532 miliony złotych,

Co nie znaczy, że nie pojawiają się wzrosty. W analogicznym okresie w górę poszły notowania giełdowe JSW, KGHM czy PKN Orlen.

Politycy nie dali sobie zamydlić oczu

Dymisję ministra Jackiewicza skomentowali w czwartek politycy opozycji. Ich słowa przytaczała PAP.

- Pani premier Beata Szydło usiłuje jednak zaciemnić obraz i pokazać, że jest to element wcześniej zaplanowanej strategii. Sądzę, że jest to raczej efekt tego, iż prezes PiS Jarosław Kaczyński dostrzegł, jak bardzo ta hydra rozprzestrzeniła się w spółkach Skarbu Państwa i postanowił to przerwać - podkreślił polityk Nowoczesnej, Paweł Rabiej.

- W naszej ocenie dymisja Jackiewicza nie kończy jednak sprawy, ale dopiero zaczyna. Ta dymisja była potrzebna i jest to jakiś element porządkowania sytuacji w spółkach SP - mówił.

Zdaniem Rabieja obecnie w Sejmie powinna odbyć się dyskusja na temat tego, czy spółki SP są "bezpieczne finansowo" i czy nie grozi nam "paraliż dość istotnej części polskiej gospodarki". Dodał, że państwowym spółkom trzeba "przywrócić zarządzalność i sterowność". - Trzeba doprowadzić do tego, by wróciły one w ręce ludzi, którzy będą umieli nimi zarządzać - podkreślił.

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił, że dymisja Jackiewicza oznacza, że rząd PiS "złapał zadyszkę i przechodzi do etapu, kiedy szuka się nowych twarzy, odwołuje się ministrów".

Jackiewicz był ostatnim ministrem Skarbu Państwa i w pewnym sensie likwidatorem tego resortu, który PiS chciało usunąć od początku kampanii wyborczej w 2015 roku. W ocenie partii wówczas było ono siedliskiem nepotyzmu, kolesiostwa i skandalu.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA