REKLAMA

Debata Morawieckiego i byłych wicepremierów - tematem stan gospodarki

  • Autor: PAP/JS
  • 28 października 2016 22:25
Debata Morawieckiego i byłych wicepremierów - tematem stan gospodarki Wicepremier Mateusz Morawiecki wziął udział w debacie "Jaka przyszłość dla polskiej gospodarki - debata premierów" (fot. Ministerstwo Rozwoju/twitter)

• Wicepremier Mateusz Morawiecki wziął udział w debacie "Jaka przyszłość dla polskiej gospodarki - debata premierów".
• Politycy, odpowiadający w poprzednich rządach za gospodarkę, pytali go m.in. o system podatkowy, dialog polityczny i społeczny.

Henryk Goryszewski (wicepremier w rządzie Hanny Suchockiej, 1992/93) radził Morawieckiemu m.in, by do swoich koncepcji przekonał milczącą większość.

"Pan Morawiecki mówił o odejściu od Polski resortowej. Mnie to bardzo cieszy, bo fakt, że połączył dwa stanowiska - ministra rozwoju i ministra finansów - świadczy o tym, że to się właśnie stało. Przed nimi bardzo dużo pracy i wyzwań. Mam nadzieję, że pan Morawiecki sobie z tym poradzi, bo zagrożeniem dla finansów publicznych jest m.in. zapowiedź obniżenia wieku emerytalnego" - mówił b. wicepremier i minister gospodarki w rządzie Jerzego Buzka (1997-2001) Janusz Steinhoff.

B. wicepremier i minister finansów w rządzie SLD/PSL (1993/94) Marek Borowski apelował, by Morawiecki nie wchodził w spory polityczne: "Pan ma wizerunek fachowca, ekonomisty, bankowca, człowieka światowego. Wzbudza to zaufanie. Ale z tym zaufaniem nie jest obecnie dobrze m.in. dlatego, że te dwa plemiona polityczne albo trzy walczą ze sobą do upadłego, moja rada do pana jest: niech pan w to nie wchodzi". Jak uznał, w Polsce nie będzie wzrostu inwestycji krajowych, jeżeli nie będzie zaufania i dobrego klimatu.

Podzielone zdania były na temat roli państwa. Borowski mówił: "Uważam, że państwo ma swoją rolę do odegrania", ale wskazywał, że Strategia na rzecz odpowiedzialnego rozwoju ("Strategia Morawieckiego" - red) będzie realizowana przez zbyt dużą ilość instytucji. "Te wszystkie instytucje pana zabiją, pan nie będzie w stanie tego kontrolować".

Czytaj też: Morawiecki o prywatyzacji i dotychczasowej polityce gospodarczej

B. premier Waldemar Pawlak (koalicja SLD-PSL 1993-97), podobnie jak Janusz Piechociński (wicepremier, minister gospodarki 2012-2015) mówił, by sięgać do programów przygotowanych wcześniej. B. wicepremier, minister finansów w rządzie Donalda Tuska (2007-2013) Jacek Rostowski powiedział, by "nie naprawiać tego, co dobrze funkcjonuje".

"Skupiłbym się na edukacji i na praworządności. Gdyby państwo to zapewniało na odpowiednim poziomie, to o rozwój Polski bym się nie przejmował. Nie przejmowałbym się pułapką średniego rozwoju, bo ona nie istnieje" - powiedział Rostowski. Powiedział też, że przestrzega Morawieckiego przed brakiem rezerw na wypadek "szoków zewnętrznych".

Steinhoff życzył Morawieckiemu stworzenia przyjaznego systemu podatkowego. "Tu potrzebna jest rewolucja, a nie ewolucja" - zaznaczył.

B. premier (2004/05), wicepremier i minister finansów Marek Belka (w rządach Włodzimierza Cimoszewicza (1997) oraz Leszka Millera (2001/2002) ocenił, że program wicepremiera Morawieckiego jest długofalowy. "I w tym kontekście będę go bronił" - powiedział. "Trzymam kciuki, żeby panu Morawieckiemu udało się rozpędzić zapowiedzi o przejściu na wcześniejsze emerytury czy plany dotyczące sześciolatków, żeby zamiast do szkoły, szły do przedszkola. Te propozycje zmierzają do obniżenia podaży pracy" - dodał Belka.

Piechociński prosił Morawieckiego o prowadzenie dialogu politycznego. "Kluczowe jest, jak zdefiniujemy nasze państwo. Czy chcemy takiego państwa, gdzie polityka i władza zrobią za nas wszystko? Czy takiego państwa, w którym da nam przestrzeń do działania?" - pytał Piechociński.

O dialog - ale społeczny - apelował Pawlak. "Chciałbym dać radę, żeby pan wicepremier Morawiecki zwrócił uwagę na dialog społeczny. Szczególnie ten odbywający się w Radzie Dialogu Społecznego, która stanowi forum dialogu trójstronnego i współpracy (...) pracowników, pracodawców oraz strony rządowej" - powiedział.

Morawiecki w polemice z Borowskim na temat zaostrzających się przepisów dot. wyłudzeń VAT-owskich przypomniał, że "w Kodeksie karnym za sfałszowanie 20-złotowego banknotu grozi 25 lat, tyle samo, co dla sprawcy największych wyłudzeń w obecnych propozycjach. Sądy nasze (...) puszczały z wyrokami skandalicznie niskimi ludzi, którzy okradali państwo polskie na setki milionów złotych. Taka jest rzeczywistość naszego sądownictwa."

Dodał, że na wyrok w procesie gospodarczym czeka się średnio blisko 800 dni. "Czy to jest praworządność?" - pytał. "Jakiś wstrząs w tym obszarze i podniesienie efektywności sądów uważam za bardzo ważny czynnik o charakterze polityki strukturalnej, który poprawi naszą konkurencyjność w świecie" - mówił.

Morawiecki polemizował też z Belką, który twierdził, że Polska jest jedną z bardziej zrównoważonych gospodarek. Zgodził się z tym, że zadłużenie Polski w stosunku do PKB jest niższe niż w innych krajach UE, ale wynosi ok. 160 proc. PKB i w ostatnich latach rosło zbyt szybko. Kwestię emerytur uznał za bardzo ważną, przypomniał, że jest to obietnica wyborcza, która powinna być zrealizowana. "Martwi mnie, jaki to może mieć wpływ na rynek pracy" - przyznał - "bo jeżeli wzmocni się tendencja odchodzenia ludzi z rynku pracy, będzie miało to negatywny wpływ na wzrost gospodarczy". Powiedział, że będzie za tym, by otwarcie na pracowników z Ukrainy było większe.

W odpowiedzi na słowa Rostowskiego o braku rezerw Morawiecki wskazał, że "jeżeli przyjąć, że granica 3 proc. PKB jest absolutnie święta, to rzeczywiście idziemy ciasno; zaś likwidacja luki podatkowej, którą UE ocenia na 40-60 mld zł na samym VAT, jest gigantycznym wyzwaniem". Jak dodał, "nie ma tych rezerw za wielu, ale dlatego odbudowanie sprawczości i siły podatkowej państwa w tym zakresie, gdzie ta luka podatkowa powstała, jest absolutnie fundamentalne".

Morawiecki potwierdził, że odbudowa konsensusu społecznego i Rada Dialogu Społecznego - to sprawy "niezmiernie ważne" i wyraził nadzieję, że RDS będzie odgrywała większą rolę niż Komisja Trójstronna za poprzedniego rządu.

"Nadchodzi era cyfrowa" - ocenił na zakończenie trwającej do godzin popołudniowych debaty Morawiecki. "Nadchodzi era sztucznej inteligencji, znikają miejsca pracy (...) i tym razem może nie być tak, że wszystko poprzez sektor usług wchłoniemy. Warto, żebyśmy przemyśleli głęboko, jak mają wyglądać systemy podatkowe, systemy finansowe w świecie przyszłości po to, by bogactwo nie było akumulowane przez 1 proc. zbiorowości, bo to nas daleko nie zaprowadzi. Musimy wspólnie znaleźć odpowiedź na to, by świat był bardziej sprawiedliwy i bardziej solidarny".

Debatę zorganizowaną przez Akademię Leona Koźmińskiego prowadził Grzegorz Kołodko - wicepremier i minister finansów rządach: Waldemara Pawlaka, Józefa Oleksego, Włodzimierz Cimoszewicza i Leszka Millera.

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA