REKLAMA

Biznes daje czystą kartę nowemu premierowi

  • Autor: PAP/AT
  • 13 grudnia 2017 08:19
Biznes daje czystą kartę nowemu premierowi Przedsiębiorcy z Pomorza mają pomysły, do których chcą przekonać nowego premiera (Mateusz Morawiecki, fot.sejm.gov.pl/Krzysztof Białoskórski)

Po powołaniu Mateusza Morawieckiego na stanowisko prezesa Rady Ministrów biznes będzie miał partnera – powiedział prezydent "Pracodawców Pomorza" Zbigniew Canowiecki.

• Mateusz Morawiecki na stanowisku premiera dostał olbrzymią szansę i od niego zależy, czy ją wykorzysta – ocenia Canowiecki.

• Przyznał, że przedsiębiorcy mają pomysły, do których chcą przekonać nowego premiera.

• Przedstawiciel MSP od nowego premiera oczekuje natomiast stabilności i przewidywalności.

Prezydent "Pracodawców Pomorza" Zbigniew Canowiecki ocenił, że po powołaniu Mateusza Morawieckiego na stanowisko prezesa Rady Ministrów "biznes będzie miał partnera". "Odcinam całą sprawę polityczną, jest to człowiek, który pochodzi jednak z biznesu, który mówi o projektach prorozwojowych" - argumentował. Zaznaczył, że "Pracodawcy Pomorza" liczą na to, że teraz "będzie większa otwartość na dyskusję o programach prorozwojowych, ponieważ dziś jest w kraju kilka hamulców rozwojowych, które mogą się za dwa-trzy lata zemścić".

Przypomniał, że jednym z hamulców rozwoju, o czym Mateusz Morawiecki mówił wiele razy, jest to, że polska gospodarka ciągle jest mało innowacyjna. "Ciągle w dużym zakresie jest gospodarką odtworzeniową, która straci swoją konkurencyjność, jeżeli zaczną się kłopoty na rynkach międzynarodowych" - argumentował. "To się wówczas bardzo szybko przełoży na spadek produkcji w kraju, bo nie będziemy mieli w swojej ofercie produktów, które mogłyby konkurować, byłyby innowacyjne" - tłumaczył. W ocenie Canowieckiego, Polskę do spadku koniunktury za dwa-trzy lata mogłoby przygotować faktyczne podjęcie "przynajmniej kilku prorozwojowych, dużych programów".

Przyznał, że przedsiębiorcy z Pomorza "mają pomysły, do których chcą przekonać nowego premiera". Wyjaśnił, że chodzi np. o program zagospodarowania Dolnej Wisły. "Uważamy, że jest to bardzo progospodarczy program i rozpoczynamy już negocjacje m.in. z wiceministrem rozwoju Jerzym Kwiecińskim" - tłumaczył. Uzasadniał, że duże programy prorozwojowe, właśnie typu zagospodarowanie Dolnej Wisły, mogą "wymusić wzrost innowacyjności, pomysły, tworzenie nowych miejsc pracy, tworzenie nowych firm".

Czytaj też: Mateusz Morawiecki w ogniu pytań. Posłowie pytali premiera o frankowiczów, spór między szefem MON a prezydentem

"Dla nas przedsiębiorców najważniejsze jest, żebyśmy szybko się rozwijali i każdego, kto poda nam rękę, przyjmujemy z życzliwością" - przekonywał. Prezydent "Pracodawców Pomorza" powiedział, że biznes "daje carte blanche panu Morawieckiemu licząc, że zacznie spełniać te obietnice i wizje, które przez dwa lata przedstawiał i mówił, że nie ma jeszcze takich możliwości ich realizacji". "Teraz ma, dostał wszystkie narzędzia do ręki i niech pokaże, że potrafi to zrobić" - dodał.

Canowiecki uważa, że "kraj i region mogą zyskać na tej nominacji". "Poza krajem prezentacja naszych firm i kraju będzie lepsza, wykorzysta znajomość rynków zewnętrznych, świata, zna języki, dobrze jest postrzegany na europejskich rynkach gospodarczych i finansowych - to też jest dla nas ważne" - argumentował. Przyznał, że przedsiębiorcy mają nadzieję, że nowy premier będzie miał "większą decyzyjność, skuteczność w zakresie problemów gospodarczych i finansowych".

Przedsiębiorca, prezes zarządu pomorskiej Izby Rzemieślniczej MSP w Gdańsku Wiesław Szajda podkreślił, że od nowego premiera oczekuje przede wszystkim "stabilności i przewidywalności". "Ja muszę mieć absolutnie pewność, że nie zmienią mi się warunki funkcjonowania firmy, mogą się polepszyć, ale nie mogą się pogorszyć. Nie mogą zwiększać się podatki, bo wtedy nie pozostaje mi nic do inwestowania i walczę o przetrwanie" - tłumaczył. Przyznał, że po minionych dwóch latach "nie widzi żadnej zmiany". "Obietnic było dużo a wyniki mamy jakie mamy. Nie wiemy czy możemy inwestować, czy nie, czy podatki będą wyższe, czy nie zmienią się, a to są strategiczne pytania dla każdego przedsiębiorcy" - argumentował prezes zarządu pomorskiej Izby Rzemieślniczej MSP. "Bardzo bym sobie życzył, żeby nowy premier realizował to, co mówi" - podkreślił.

Marcin Nowicki z Centrum Myśli Strategicznych w związku ze zmianą na stanowisku premiera nie spodziewa się "czegoś nowego" dla biznesu. "To nie jest nic nowego, jest częścią de facto poprzedniego rządu" - argumentuje. "Mateusz Morawiecki jest jeszcze słabszy politycznie niż jego poprzedniczka Beata Szydło, więc jest jeszcze bardziej zależny od szefa partii" - uzasadnił. Nowicki oceniając nowego premiera powiedział, że wbrew temu, co niektórzy sądzą "w sensie gospodarczym do tej pory nie wsławił się niczym pozytywnym". Uważa, że "to słynne uszczelnienie podatkowe nie jest de facto żadnym uszczelnieniem a Konstytucja dla biznesu zawiera niewiele dobrych pomysłów dla biznesu".

Prezydent Andrzej Duda powołał w poniedziałek rząd Mateusza Morawieckiego. Nowy premier, który urząd objął po Beacie Szydło, został jednocześnie powołany na szefa resortu finansów i rozwoju, b. premier została wicepremierem, skład reszty Rady Ministrów nie zmienił się. Nowy premier we wtorek wygłosił expose w Sejmie.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA