REKLAMA

Belka: festiwal obietnic wyborczych doprowadzi do tragedii

  • Autor: TM
  • 14 października 2015 14:18
Belka: festiwal obietnic wyborczych doprowadzi do tragedii Obie największe partie rozpoczęły festiwal przedwyborczych obietnic bez pokrycia – stwierdził Marek Belka. Fot. wikimedia.org

Szef NBP skrytykował partyjne obietnice i przestrzegł przed głosowaniem na radykałów. Rozsądek został uśpiony - powiedział w rozmowie z serwisem politoco.com.

Choć zwykło się mawiać, że wybory to święto demokracji, to kampanie wyborcze przypominają wieczór kawalerski, po którym przychodzi niesłychany kac, a w kulminacji dochodzi do tragedii – powiedział. W jego opinii obie największe partie rozpoczęły festiwal przedwyborczych obietnic bez pokrycia - stwierdził Marek Belka.

"Rozdawnictwo publicznych pieniędzy"

Przypomniał, ze "premier Ewa Kopacz zdążyła zapowiedzieć podniesienie płacy minimalnej i reformę podatków, która będzie kosztowała 2,5 mld złotych. Beata Szydło chce natomiast cofnięcia reformy emerytalnej i obniżenia podatków dla małych firm".

Rozdawnictwo publicznych pieniędzy może łatwo nadwyrężyć stabilność państwowych finansów i złotego. Polityka może zdestabilizować ekonomię – przekonywał.

"To godne pożałowania"

Stawka polityczna wcale nie jest tak mała, jak się ludziom wydaje. Ludzie zachowują się tak, jakby można było rozkołysać most bez związku z tym, że łączy on nas z drugim brzegiem. Uważam to za godne pożałowania - dodał szef NBP.

Jego zdaniem w większości krajów, które radzą sobie dobrze jest tendencja do łatwego głosowania na radykałów.

Ludzie nie wiążą z tym aż takiego ryzyka - tłumaczył.

Skomentuj (1 komentarzy)

  • delusion of democracy 2015-10-14 14:57:35
    Festiwal obietnic przedwyborczych POPIS-u przybrał rzeczywiście kuriozalne rozmiary, obie partie traktują budżet państwa jak wór bez dna, są gotowe urągać prawom ekonomii, sięgają po najgorsze praktyki rodem z PRL-u i stają się w załozeniach bardziej lewackie od skrajnej lewicy (patrz katastrofalny plan podatkowy PO korzystny dla wielodzietnych rodzin a jednocześnie wprowadzający tak zwane bykowe, 1000 zł becikowego na każde dziecko przez 12 miesięcy, niezaleznie od dochodu , plan PISu zakładający rozdawnictwo lekką reką 500 zł na każde drugie dziecko niezależnie od dochodu). Jedyny cel, ktory im przyświeca: Zachować/przechwycić władzę a po nas choćby potop...Pytanie, kto za to zapłaci? Jak myślicie, podatnicy?



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA