REKLAMA

Apel: Nie ma kamer, nie będziemy rozmawiać

  • Autor: Włodzimierz Kaleta
  • 17 maja 2016 15:19
Apel: Nie ma kamer, nie będziemy rozmawiać Słabnąca złotówka czy wciąż możliwe obniżenie kolejnego ratingu, to bardzo poważne rzeczy, które wszyscy odczujemy w portfelach. /Fot.parlamentarny.pl/

Prawdziwą bolączką i problemem rządu, czego nie było podczas sprawozdania za pół roku rządu, to największy w historii deficyt budżetowy, największe zadłużenie, za które przyjdzie zapłacić nam, naszym dzieciom i prawdopodobnie jeszcze naszym wnukom. To jest poważne zagrożenie – powiedział portalowi Parlamentarny.pl Piotr Apel (Kukiz`15).

Ministrowie mówili jednak o konkretach, o tym co faktycznie zrobili.

Piotr Apel: - Tak? To dlaczego nie usłyszeliśmy ani słowa o rozdmuchiwaniu konfliktu wokół TK, który powoduje osłabienie złotówki i jeszcze bardziej zwiększa nasz deficyt budżetowy?

Martwi mnie to, że najważniejsze rzeczy, które dotyczą gospodarki, naszych pieniędzy, spychane są na dalszy plan, a to są istotne sprawy, by żyło nam się lepiej. Chcielibyśmy by zadłużenie nie było tak potężne, jak jest teraz.

Utrzymanie ratingu Polski przez Moody's sprawiło, że złotówka się trochę umacnia wobec innych walut.

- Trochę. Od początku rządów Beaty Szydło złotówka straciła na wartości 8 proc. Cóż, że teraz trochę odrobiła straty, skoro jej wartość nadal jest zdecydowanie niższa, niż pół roku temu.

Nie dostrzegł Pan żadnych pozytywów tego sprawozdania?

- Jeśli chodzi o pozytywy, to są ministrowie, którzy ciężko pracują i tu pochwały należą się zwłaszcza pani minister zajmującej się cyfryzacją. Działania ministerstwa idą w dobrym kierunku, żeby np. doprowadzić do końca centralizację systemów cyfrowych.

Niektórzy twierdzą, że pół roku to mało czasu na wprowadzenie poważniejszych zmian.

- Pół roku to dobry czas na wstępne podsumowanie działalności rządu, można przecież pokazać kierunki działań, na których skupiają swój wysiłek poszczególne resorty. Niestety, nikt z ministrów nie zająknął się na temat dalszego zawłaszczania stanowisk w skali jeszcze większej, bo wręcz totalnej, od tej, jak miało to miejsce w przypadku Platformy przez wiele lat.

PiS kontynuuje tę politykę szybciej i na wiele większą skalę, poprzez nominowanie na liczne stanowiska do różnych spółek skarbu państwa. Zatrudniają swoich kumpli i rodziny na stanowiskach, na których powinni być zatrudnieni eksperci.

Deficyt, który zafundował nam PiS, będzie kosztował nas wszystkich i to przez wiele lat do przodu. Warto już teraz, na poziomie półrocza, zastanowić się, jak i gdzie szukać oszczędności.

A jest gdzie szukać oszczędności?

Tak, choćby w eliminacji niepotrzebnych wydatków na gabinety polityczne i wiele innych niepotrzebnych instytucji, które są tylko po to, by dać pracę swoim zasłużonym posłom.

Pana ugrupowanie walczy o kompromis w sprawie TK? To jeszcze możliwe?

- Uważamy, że taki kompromis jest potrzebny, wręcz konieczny. Bo jeśli nie zakończymy tego napompowanego przez obie strony konfliktu, tej nawalanki między uczestnikami KOD-u i Pis-u, to nie wyjdziemy z szybkim działaniem do przodu. Dlatego zaproponowaliśmy, żeby jak najszybciej siąść do negocjacji.

Dlaczego upieracie się, by były one prowadzone w świetle kamer? Odmówiliście spotkania z marszałkiem, bo nie było telewizji.

- To nie jest przejaw naszej próżności. Chcemy, by przebieg negocjacji transmitowała telewizja, żeby obywatele mogli w końcu rzetelnie ocenić, kto naprawdę chce porozumienia, a kto nie i zmusić jedno i drugie środowisko, które chce zbić kapitał polityczny na budowaniu konfliktu między Polakami, by zaczęli myśleć o dobru wspólnym i autentycznych problemach Polaków, bo słabnąca złotówka czy wciąż możliwe obniżenie kolejnego ratingu, to bardzo poważne rzeczy, które wszyscy odczujemy w portfelach. 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj

  • Brak komentarzy.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA