REKLAMA

Akcyza od auta, tabela: Od 2017 r. zmieni się sposób liczenia akcyzy. Jakie stawki?

  • Autor: PAP/AT
  • 04 listopada 2016 09:57
Akcyza od auta, tabela: Od 2017 r. zmieni się sposób liczenia akcyzy. Jakie stawki? W 2016 roku dochody z akcyzy od samochodów wynoszą już 1,8 mld zł (fot.pixabay.com)

• Zmienią się zasady naliczania akcyzy od samochodów rejestrowanych w Polsce.
• Zdanie senatora Grzegorza Peczkisa (PiS) z komisji infrastruktury, która zainicjowała zmiany w akcyzie przygotowana przez resort finansów tabela stawek może się zmienić.
• Priorytetem jest uprzywilejowanie podatkowe samochodów z małymi pojemnościami.
• W przypadku nowych samochodów z małymi silnikami stawka spadnie ze średnio ok. 1,2 tys. zł do nieco ponad 400 zł.
• W przypadku używanych aut tej wielkości wysokość opodatkowania po zmianach będzie podobna do podatku w obecnej wysokości.

Kiedy Senat zajmie się projektem zmian dotyczących akcyzy od samochodów po raz pierwszy rejestrowanych w Polsce?

Grzegorz Peczkis: Pierwsze czytanie zaplanowano na posiedzeniu senackiej komisji ustawodawczej, które ma odbyć się 15 listopada br. Niewykluczone, że będzie to posiedzenie połączone z komisjami infrastruktury oraz budżetu i finansów publicznych. Oczywiście termin ten może ulec zmianie.

Czy będzie to projekt oparty na wytycznych resortu finansów? Chodzi o wprowadzenie kwotowych stawek uzależnionych od pojemności silnika i wieku pojazdu, tożsamego z określoną normą emisji spalin, w miejsce obecnie obowiązujących stawek.

Przedstawiona wiosną tego roku przez komisję infrastruktury propozycja obniżki podatku akcyzowego dla samochodów o pojemności silnika powyżej 2 litrów z 18,6 proc. do 8 proc. nie obroniła się. Z wyliczeń resortu finansów wynika, że przyjęte przez nas założenie, iż przy takiej stawce podatku nie będzie opłacało się oszukiwać fiskusa, okazało się zbyt optymistyczne. Poza tym wadą projektu było nadal uzależnianie akcyzy od wartości pojazdu.

W trakcie prac resort finansów zauważył jednak konieczność rozpoczęcia zmian przepisów. Pokazaliśmy bowiem, że mamy gigantyczny problem; mamy sektor gospodarki kompletnie zdestabilizowany, z olbrzymią szarą strefą, z olbrzymimi kwotami podatków nie trafiającymi do budżetu, które nawet trudno wyliczyć. Propozycje resortu finansów dają budżetowi bufor, który gwarantuje, że dochody budżetu państwa będą zrealizowane.

O jakim problemie Pan mówi?

Największy dotyczy zaniżania wartości pojazdów używanych sprowadzanych do Polski o silnikach powyżej 2 litrów. Są kraje, w których nie ma obowiązku wykazywania, za ile sprzedany został pojazd. Mamy więc sytuacje, w których deklarowana wartość pojazdu jest absolutnie poniżej możliwej średniej wartości danego auta na rynku. Celnicy mają bardzo ograniczoną możliwość weryfikowania tych danych. Skalę patologii opisują dane - obecnie 70 proc. dochodów budżetu z podatku akcyzowego od samochodów sprowadzanych pochodzi z 10 proc. importowanych nowych samochodów.

Do tego dochodzi jeszcze dowolność ocen w różnych urzędach celnych w kraju. Importerom używanych aut, w zależności od regionu Polski, udaje się zbić wartość pojazdu o 20 proc. lub np. 40 proc. Problemem jest też rejestracja samochodów osobowych jako zwolnionych z akcyzy aut ciężarowych. Inna gigantyczna patologia to rejestrowanie bardzo drogich luksusowych samochodów np. w Czechach czy w Niemczech, ale także w krajach bałtyckich, gdzie podatek jest znacznie niższy lub nie ma go w ogóle. W prasie motoryzacyjnej ukazał się nawet poradnik, jak oszukać państwo polskie i zarejestrować taki samochód w Czechach.

Ale z informacji w mediach wynika, że propozycje resortu finansów zmierzają m.in. do istotnego obniżenia akcyzy w przypadku tych najdroższych samochodów z największymi silnikami. W niektórych przypadkach akcyza spadnie z ponad 100 tys. zł do kilkunastu tysięcy. To dobre rozwiązanie?

Trzeba sobie jasno powiedzieć, że teraz prawie nikt nie płaci tego podatku w pełnym wymiarze. Są świadectwa, że bywa nie płacony wcale. Musimy zlikwidować tę patologię.

Z danych MF wynika, że w ubiegłym roku zarejestrowano 1 mln 144 tys. 962 samochodów osobowych. Najwięcej, bo 683 tys. 630 stanowiły auta o pojemności 1500-1999 centymetrów sześciennych. Dla najpopularniejszego segmentu samochodów akcyza wzrośnie - ma bowiem wynieść od ok. 1 tys. zł do prawie 2,5 tys. zł. Dziś to 3,1 proc. wartości. Wygląda to tak, że podwyżka, która dotknie tańsze samochody ma sfinansować obniżkę akcyzy w przypadku najbardziej luksusowych aut.

Dla mnie priorytetem jest uprzywilejowanie podatkowe samochodów z małymi pojemnościami. Tym bardziej, że coraz częściej małe silniki montuje się do coraz większych pojazdów. Mamy bardzo dużo samochodów z małymi silnikami o pojemności poniżej 1.2 litra. W przypadku nowych samochodów w tym segmencie, stawka spadnie ze średnio ok. 1,2 tys. zł do nieco ponad 400 zł. W przypadku używanych aut tej wielkości wysokość opodatkowania po zmianach będzie podobna do podatku w obecnej wysokości. Z moich obliczeń wynika, że także opodatkowanie np. dziesięcioletnich samochodów w segmencie nieco powyżej 2-litrów nie wzrośnie, a nawet może nieco spaść. Będąc jednak do końca szczerym, istnieje zakres aut, na które akcyza nieznacznie wzrośnie.

MF liczy, że zmiana stawek zapewni budżetowi 2,4 mld zł. Może chodzi więc o zwiększenie wpływów fiskusa?

Nie uważam tak. W tym roku dochody z akcyzy od samochodów wynoszą już 1,8 mld zł - przy całym wachlarzu możliwości omijania płacenia pełnej stawki. Z politycznego punktu widzenia dziś nikt nie pozwoliłby sobie na próbę zwiększenia drenażu kieszeni podatnika wyższą akcyzą od samochodów. Jeżeli coś takiego miałoby się stać, to jestem pewien, że nastąpiłaby korekta stawek. Przygotowana przez resort finansów tabela nie jest ostateczna, może podlegać zmianom. Zarówno senatorowie, jak i posłowie mają swoje zdanie, które wyrażą. Jeśli uznają, że zmiana będzie działać przeciw społeczeństwu, które reprezentują, to się na nią nie zgodzą.

Skomentuj (3 komentarzy)

  • Mirosław 2016-11-27 13:23:59
    Nie dajmy się dymać, koniec bezprawia ! Petycja już czeka : twojepetycje.pl/f9dc64d9
  • Piotr 2016-11-24 13:20:37
    Kłamstwo numer jeden:
    "Największy dotyczy zaniżania wartości pojazdów używanych sprowadzanych do Polski o silnikach powyżej 2 litrów"
    Przepraszam, ale skąd te informacje? Przecież przy wyliczaniu akcyzy celnik korzysta z EUROTAXU czyli sprawdza średnią cenę auta a nie bierze tej kwoty z umowy bo jak wiadomo na tej umowie można napisać co się chce.
    Kłamstwo numer dwa:
    "Trzeba sobie jasno powiedzieć, że teraz prawie nikt nie płaci tego podatku w pełnym wymiarze. Są świadectwa, że bywa nie płacony wcale. Musimy zlikwidować tę patologię."
    Dlaczego mamy w ogóle płacić jakąkolwiek akcyzę za cokolwiek sprowadzonego z Unii Europejskiej?
    Z tego co się orientuję to po to właśnie jest Unia żeby nie płacić 2 razy podatku, więc skoro już ktoś ten podatek zapłacił w innym kraju z jakiej racji mamy płacić go jeszcze raz?
    Akcyza na sprowadzone samochody z UE jest niezgodna z Unijnym prawem, ale o tym już nikt nie mówi bo przecież z czegoś trzeba zapłacić 500+ i inne śmieciowe programy socjalne.
  • wyborca 2016-11-17 09:25:26
    Witam
    Panie Grzegorzu proponuje zejść na ziemie. Każdy przepis zawsze weryfikuje życie. Jeśli ktoś sądzi, że nowa tabela stawek spowoduje wzrost nowszych sprowadzanych aut z mniejsza pojemnościowa jest w błędzie. Po prostu ludzie będą jeździć swoimi starymi już samochodami aż te się rozpadną. Co w praktyce zbliża nas bardziej do takich państw jak Kuba.
    Moim zdaniem każdy z rządzących powinien na czas kadencji zarabiać najniższą krajową z zakazem dorabiania jakich kol wiek pieniędzy na boku. Skończyły by się takie pomysły. Oprócz tego moim skromnym zdaniem wprowadzenie takich stawek spowoduje znaczne zmniejszenie wpływu finansów do budżetu.
    Nie wiem kto, dla czego i w jakim celu wymyśla takie zarządzenia. Cały świat ma w nosie ekologie, liczy się tylko pieniądz. U nas jak zwykle patrzy się na to jak widzą nas na zewnątrz a nie jest istotne jak nam się żyje w środku.

    Jeśli moja wypowiedz obraziła kogo kogokolwiek z góry przepraszam. Jednak jestem oburzony i nie potrafię zrozumieć takich pomysłów. nie ma w tym żadnej logiki i sensu. Zawsze najlepiej przemawiają kwoty. Tu nikt nie podaje informacji o ile poprawi nam się standard życia o ile wzrosną wpływy do budżetu etu itp. A swój pomysł we wszystkich wypowiedziach argumentuje się tym, że dzięki temu pomysłowi tańsze będą nowe auta. w szczególności te luksusowe. Panie Grzegorzu wiec ja się pytam jak moi rodzice: tato zarabia 2200 netto a matula 1500zł ma odłożyć na takie auto. Jak młodzi ludzie z kredytem i dwojgiem dzieci mają odłożyć na taki samochód. Nawet najtańszy za te 40tyś zł. Tacy ludzie zawsze kupią stary samochód a w tej chwili będą jeździć tym co mają aż do śmierci. Niestety ten kraj coraz to bardziej robi się elitarny a takie dobro jak samochód stanie się dobrem luksusowym. Nie zależnie czy rządzi PIS, PO, czy SLD.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA