REKLAMA

Adam Czerniak: błędy w uzasadnieniu prezydenckiego projektu emerytalnego

  • Autor: WGK
  • 22 września 2015 14:08
Adam Czerniak: błędy w uzasadnieniu prezydenckiego projektu emerytalnego Czerniak: uzasadnienie prezydenckiego projektu emerytur zawiera poważny błąd

Adam Czerniak, ekonomista Polityki Insight pokazał na Twitterze poważny błąd w uzasadnieniu prezydenckiego projektu ustawy o obniżeniu wieku emerytalnego. Uznał, że projekt ustawy przygotowywano w pośpiechu, a głównym celem była zagrywka polityczna. Uzasadniając projekt przedstawiono błędne obliczenia.

Na Twitterze Adam Czerniak napisał: Dlaczego @AndrzejDuda i @prezydentpl uznali, że szacunki MF dot. skutków podniesienia wieku emerytalnego są zawyżone?

O co chodzi? O zawyżone przez urzędników obliczenia finansowych skutków podniesienia wieku emerytalnego. Dane Ministerstwa Finansów pokazują skumulowane efekty podniesienia wieku emerytalnego. I tak, w latach 2013-2015 łączna suma to 5,5 mld zł, natomiast projekt prezydencki mówi o 8,5 mld zł. W latach 2016-2019 będzie to 29,7 mld zł, a nie 89,6 mld zł jak ujęto to w uzasadnieniu projektu prezydenckiego.

czerniak Twitter.jpg

Błąd polega na niezrozumieniu pojęcia „skumulowany”, czyli podawanie wartości będących sumą z danego roku i lat poprzednich. W efekcie pracownicy kancelarii prezydenta uznali, że niemal 90 mld zł to kwota nieproporcjonalnie wysoka. W rzeczywistości, przy prawidłowej interpretacji danych jest trzykrotnie niższa. Można by to uznać za błąd arytmetyczny, gdyby nie fakt, że w dalszym ciągu uzasadnienia autorzy uzasadnienia projektu odwołują się do pojęcia „skutków skumulowanych” wciąż go nie rozumiejąc.

W obowiązującej ustawie składki stopniowo rosną

W najprostszym ujęciu skutki finansowe podniesienia wieku emerytalnego to rosnące wpłaty składek na świadczenia emerytalne do ZUS. Tego urzędnicy kancelarii nie zauważyli, zastanawiając się czy skutki to „tylko wzrost wydatków sektora finansów publicznych, czy obejmuje również wzrost jego dochodów”. Gdyby podniesienie wieku emerytalnego wiązałoby się ze wzrostem wydatków sektora finansów publicznych, to nikt takiej reformy by nie przeprowadzał, ponieważ coraz silniej obciążałaby budżet.

- Błędy w tak ważnej dla gospodarki ustawie pokazują, że była robiona na szybko. Jej celem jest rozgrywka polityczna, a nie chęć zmiany systemu emerytalnego i poprawy sytuacji Polaków - stwierdził Adam Czerniak w rozmowie w TVN24 Biznes i Świat. Jego zdaniem w budżecie po 2-3 latach skończą się pieniądze na działanie nowych przepisów. - Potem konieczne będą gigantyczne cięcia w wydatkach publicznych. Spadną też emerytury - dodał.

Wcześniejsza emerytura to niższa emerytura

To nie wszystko: innym uzasadnieniem zmiany jest przekonanie, że wydłużony czas pracy i późniejsze emerytury odbierają miejsca pracy młodym ludziom. Jednak czas przejścia na emeryturę nie ma nic wspólnego z blokowaniem miejsc pracy, przeciwnie – ocenia się, że stopniowe wydłużenie lat stażu pracy przyczyni się do wzrostu PKB i samego rynku pracy.

Jeśli prezydent Andrzej Duda przeforsuje swój projekt, budżet będzie zagrożony. - Przez 2-3 lata jesteśmy w stanie znaleźć pieniądze w budżecie na sfinansowanie obniżenia wieku emerytalnego, ale po roku 2017 będzie trzeba robić bardzo duże cięcia finansów publicznych lub po prostu znowu podnosić wiek emerytalny. Obecnie mamy taką sytuację demograficzną w Polsce, że utrzymanie niższego wieku emerytalnego będzie nas stanowczo za dużo kosztować i wymagało gigantycznych cięć w wydatkach publicznych. Nie pokazano tego w tej ustawie - powiedział Czerniak podczas spotkania w TVN24 Biznes i Świat.

Innym skutkiem obniżenia wieku emerytalnego będzie obniżenie świadczeń emerytalnych, szczególnie w przypadku kobiet.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (2 komentarzy)

  • ks. luter 2015-09-22 17:29:02
    Duda to katolicko-populistyczny burak.
  • Małolat65+ 2015-09-22 14:27:37
    Tak ta teza pokazuje kierunek rozwoju. "późniejsze emerytury odbierają miejsca pracy młodym ludziom..... czas przejścia na emeryturę nie ma nic wspólnego z blokowaniem miejsc pracy, przeciwnie – ocenia się, że stopniowe wydłużenie lat stażu pracy przyczyni się do wzrostu PKB i samego rynku pracy". No cóż myślę, że każdy racjonalnie myślący człowiek wie, że szacunki wyborcze obarczone sa dużymi błędami formalnymi i mają cechę polityczną. Rozumiem, że jak wygra Pana opcja wydłuży okres pracy do 85 lat to dopiero będzie wzrost PKB, a rynek pracy jak się rozwinie...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA