REKLAMA


KOMENTOWANY KANDYDAT

Wojciech Maksymowicz


KOMENTARZE

  • Artur Jesionowicz 2015-10-22 23:27:29
    Trzeba być nieskończenie wielkim DRANIEM, aby w wyścigu po marny mandat senatora RP, wykorzystywać w kampanii wyborczej przeżycia, ba - dramaty swoich pacjentów. Czy pani Ewa Błaszczyk ma tego świadomość, że jej Fundacja wykorzystywana jest przez pana Maksymowicza do jego prywatnych celów?
  • Artur Jesionowicz 2015-10-22 23:26:31
    „FUNDACJA »AKOGO? « EWY BŁASZCZYK; FUNDACJA NA RZECZ REGENERACJI KOMÓREK NERWOWYCH; PROFESOR WOJCIECH MAKSYMOWICZZAPRASZAJĄ NA KONCERTY »RATUJMY CHORYCH ZE ŚPIĄCZKĄ«; WRAZ Z KONCERTAMI ODBEDZIE SIĘ SPOTKANIE »LEKARZ I JEGO PACJENT« Z PROFESOREM MAKSYMOWICZEM I WYBUDZONYM PRZEZ NIEGO PACJENTEM”
  • Artur Jesionowicz 2015-10-08 20:11:49
    A tak tylko niejako przy okazji chciałbym zapytać pana Maksymowicza o jedną sprawę. Na internetowej stronie PKW widzę jego nazwisko na liście kandydatów w okręgu nr 85 jako kandydata nie należącego do żadnej partii politycznej, ale popieranego przez PSL. Moje pytanie w takim razie jest następujące: Której z partii pan Maksymowicz na przestrzeni lat nie był jeszcze członkiem? Nie wiem, czy na pewno nie był członkiem Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w czasach słusznie minionych, ale na pewno w ostatniej dekadzie ubiegłego wieku był prężnym działaczem AWS. Potem przyszedł czas na Partię Centrum, która po pewnym czasie również rozleciała się – nie przedstawiła sprawozdania finansowego. Co za pech, do czego pan Maksymowicz nie wstąpił, od razu po pewnym czasie rozpieprzało się. Przed rozpadnięciem się jednak Partii Centrum pan Maksymowicz zdążył katapultować się do Platformy Obywatelskiej. Ooooo…., wytrzymano z nim tam do września 2013, kiedy to wystąpił z szeregów parii. Tym razem podłączył się pod współpracę z Jarosławem Gowinem, tworząc z nim ruch „Godzina dla Polski”. Ruch ten poistniał niewiele dłużej niż rzeczywistą godzinę i na jego bazie powstała partia „Polska Razem Jarosława Gowina”, której pan Maksymowicz oczywiście został wiernym członkiem. Na kilka miesięcy :-))), bo szybko opuścił jej szeregi. Do której partii przynależność pana Maksymowicza pominąłem? Czy mam rozumieć, że pan Maksymowicz również chciałby skakać po ugrupowaniach politycznych Senatu RP? Może lepiej już niech zostanie poza nim. Tak będzie najlepiej dla niego, jego wyborców, a przede wszystkim dla Polski.
  • Artur Jesionowicz 2015-10-08 20:10:19
    Wklepałem w wyszukiwarkę internetową „szybka ścieżka ordynatora” i na pierwszym miejscu od razu wyskoczyło mi w onet.wiadomości to: „Prywatna lecznica byłego ministra zdrowia Wojciecha Maksymowicza i dwóch innych lekarzy ze Szpitala MSWiA w Warszawie jest furtką pozwalającą szybko dostać się do szpitala. Tak twierdzą pacjenci, którzy mają za sobą wizyty w prywatnej przychodni MBS Polska Medycyna w Warszawie.Przyjmują tam prof. Wojciech Maksymowicz, dr Monika B. i lekarz Andrzej S. Co ich łączy? Są właścicielami kliniki, a poza tym cała trójka pracuje w Szpitalu MSWiA. Maksymowicz jest ordynatorem Kliniki Neurochirurgii, a Monika B. jego zastępcą. Z relacji pacjentów, do których dotarło ŻW, wynika, że aby dostać się do szpitala bez czekania, wystarczyło odwiedzić prywatną lecznicę. O Szpitalu MSWiA ostatnio jest głośno w związku z aresztowaniem doktora Mirosława G. i ciężkimi zarzutami, jakie postawiła mu prokuratura. ŻW dotarło do faktów świadczących o innych niepokojących praktykach, jakie mają tam miejsce. - Przez gabinet na oddział - mówią o nich obrazowo pacjenci. Twierdzą, że do Kliniki Neurochirurgii dostali się szybko dlatego, że wcześniej odwiedzili prywatną lecznicę. […]”. Pojęcia nie mam, jak sprawa się zakończyła, ale coś na rzeczy z całą pewnością było. Czy mam rozumieć, że pan Maksymowicz równie nieuczciwie chciałby swoim wyborcom służyć w Senacie? A to nieładnie.