REKLAMA

Barometr wyborczy

Sprawdź gorące tematy kampanii wyborczej i porównaj swoje poglądy ze stanowiskami poszczególnych komitetów! Odpowiedz na 24 pytania i zobacz, czy dobrze wybrałeś.





Gorące tematy kampanii wyborczej - wybierz dziedzinę, aby poznać stanowiska komitetów.

Programy partii przed wyborami 2015: rynek pracy (podatki, umowy śmieciowe, stawki minimalne)

Komitety wyborcze zapowiadają liczne zmiany, do jakich chcą doprowadzić na rynku pracy. Do najważniejszych elementów debaty należy minimalna stawka godzinowa, poprawa warunków zatrudnienia i usprawnienia pomocy w poszukiwaniu etatu.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

PiS diagnozuje polską gospodarkę jako ekonomię złapaną w pułapkę średniego rozwoju. Jednym z niebezpiecznych symptomów tego stanu jest bezrobocie, a także niska efektywność wykonywanej w Polsce pracy.

PiS chce walczyć o etatowe zatrudnianie, zwłaszcza ludzi młodych. Ich sytuacja stała się symbolem trudności polskiej ekonomii - ocenia partia. W etatowym zatrudnieniu ma pomóc Narodowy Program Zatrudnienia skonstruowany w 2014 roku. W programie partii, z ubiegłego roku, PiS ogłosiło postulat stworzenia miliona dwustu tysięcy miejsc pracy dla osób młodych. Ważną częścią tej strategii są zmiany zapowiedziane przez PiS w kodeksie pracy i w stosowaniu form zatrudnienia na czas określony (tzw. umowy śmieciowe).

Partia chce także zabezpieczyć płacę wprowadzając stawkę za godzinę na poziomie 12 zł. - Jest to jeden z priorytetów na nadchodzące miesiące po wyborach - mówiła Beata Szydło we wrześniu.

Towarzyszy temu szereg postulowanych ulg na różne koszty prowadzenia działalności gospodarczej.

PiS przygotowuje także kompleksowe zmiany w działaniu Urzędów Pracy.

Platforma Obywatelska (PO)

Partia rządząca o rynku pracy mówi w kontekście swoich postulatów ekonomicznych. Zaznaczając, zarówno w programie i w wystąpieniach publicznych polityków, dobry stan polskiej gospodarki po 8 latach rządów PO-PSL.

PO chce oskładkować umowy cywilno-prawne, co wkomponuje je w systemy ochrony pracujących. Ważnym elementem poprawy sytuacji zatrudnionych ma być płaca minimalna. PO chce ustalić stawkę godzinową na poziomie 12 zł za godzinę. Cel ten ma być osiągnięty po roku 2016.

Najbardziej komentowaną obietnicą PO dotyczącą rynku pracy jest zniesienie składek na ZUS i NFZ.

- Polskę dzisiaj stać na to, żebyśmy nie płacili ZUS-u i składki na NFZ - oświadczyła premier Ewa Kopacz na konwencji programowej PO. Postulat ten widnieje w programie partii. Nazywany jest jednolitym podatkiem dochodowym.

Podobnie jak PiS, Platforma ma zamiar dokonać zmian, usprawniających pomoc państwa dla przedsiębiorców zatrudniających jak i dla osób poszukujących pracy przez urzędy.

Kukiz’15

Paweł Kukiz i jego ruch podkreśla wysokie w Polsce opodatkowanie pracy. Ruch chce znacząco zmniejszyć podatki nałożone na osoby zaczynające karierę zawodową.

Ogólną zasadą, jaką kieruje się formacja byłego lidera zespołu Piersi, jest pomoc pracownikom. Dlatego ruch chce zwiększenia wynagrodzeń. Impulsem do tego, ma być podnoszenie płacy minimalnej.

Nowoczesna

Ryszard Petru, z wykształcenia ekonomista, przedstawiał projekty gospodarcze swojej formacji w Warszawie we wrześniu. Praca w tych postulatach zajmuje ważne miejsce.

Nowoczesna zwraca uwagę na sztywność polskiego prawa w kwestii zatrudnienia, a zmienić chce to wprowadzając deregulację zawodów, umowę projektową (nowy rodzaj zatrudnienia) oraz zmiany ułatwiające rozwiązywanie umów o pracę. Ostatnia pozycja ma wpływać na jakość świadczonej pracy, pozwalając łatwiej zwalniać nieefektywnych pracowników.

Nowoczesna jest partią skoncentrowaną na podnoszeniu liczby miejsc pracy w Polsce przez działania pośrednie, które zwiększą podaż pracy. Kluczem do tego jest, w ocenie partii, promowanie przedsiębiorczości.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

W deklaracji wyborczej Stronnictwa na 2015 rok PSL zwraca uwagę na rozdysponowane przez rząd finansowe wsparcie z pieniędzy UE. Kluczowe są tutaj programy pomocowe - "Innowacyjna Gospodarka" oraz "Infrastruktura i Środowisko". PSL jako koalicjant odpowiedzialny za ministerstwo Gospodarki oraz Pracy i Polityki Społecznej czuje się odpowiedzialne za to wsparcie.

- Chcę, aby minimum 85 proc. wsparcia ze środków UE było skierowane do małego i średniego kapitału - mówił o nadchodzących wydatkach gospodarczych Janusz Piechociński na konferencji prasowej 7 października.

PSL obiecuje 500 tys. miejsc pracy (zwłaszcza na obszarach wiejskich). Ponadto płaca minimalna ma wynieść 1900 zł.

Zjednoczona Lewica

Tematyka pracy zawsze była kluczowym zagadnieniem dla partii lewicy, nie zmieniło się to w koalicji. Lewica postuluje bardzo konkretne rozwiązania.

Po pierwsze podniesienie płacy minimalnej do progu 2500 zł. Po drugie stawka za godzinę pracy - minimum 15 zł. Rozwiązania te mają iść w parze z ulgami, promującymi zatrudnienie.

- Kolejna rzecz, o której będziemy mówili, to tworzenie nowych miejsc pracy - argumentowała Barbara Nowacka w połowie września. - Według naszego projektu za pierwsze i drugie miejsce pracy pracodawca będzie zwolniony z opłat ZUS przez 18 miesięcy - to rozwiązanie ma wygenerować nawet 150 tys. miejsc pracy w Polsce.

Lewica dalej chce walczyć mocno z zatrudnianiem na umowach cywilno-prawnych. Za patologię uważa częste korzystanie z tego rozwiązania przez podmioty publiczne. Tadeusz Tomaszewski, poseł SLD w tym kontekście wytykał - Wiele agend i instytucji rządowych, korzystając z pieniędzy budżetowych zatrudnia pracowników w oparciu o "śmieciówki", płacąc od 4-5 zł za godzinę.

Partie zgrupowane w koalicji zwracają uwagę, że nawet teraz istnieją rozwiązania prawne, które umożliwiają państwowym podmioty sprawdzanie zasad zatrudnienia ich podwykonawców.

KORWiN

Postulaty ekonomiczne Janusza Korwin-Mikkego nie ulegają zmianie od lat. Partia nie chce regulowania płacy minimalnej. Opiniuje uwolnienie płacy od podatków, zwłaszcza pracy najmniej zarabiających. Zmniejszenie podatków ma, według tej logiki, także zwiększyć ilość etatów.

- Jest absurdem nazywanie umowy o pracę śmieciową - argumentował poseł Tomasz Górski z partii KORWIN. Tłumacząc, że elastyczna forma zatrudnienia (umowa cywilno-prawna) jest naturalnym porozumieniem stron. Nie należy regulować jej finansowo, czy fiskalnie. Poseł głosował przeciwko ozusowaniu tego rozwiązania w tym roku.

Partia Razem

Prócz poważnych zmian systemu podatkowego, Partia Razem chce ustawowych gwarancji praw pracowniczych wszystkim zatrudnionym, chce walczyć z nadużywaniem umów cywilno-prawnych.

Partia opowiada się za ustawową stawką godzinową wysokości 15 zł, a gdy osoba jest zatrudniona nie na umowie o pracę - nawet 20 zł, co ma przekonać firmy do korzystania z etatowego zatrudniania pracowników.

Praca w tygodniu ma wynosić według Partii Razem maximum 35 godzin.

Postulaty partii to także mniejsze usprawnienia, które mają za cel wzmocnić pozycję pracujących wobec pracodawców.

Partia chce jawności płac.

Programy partii przed wyborami 2015: system emerytalny (świadczenia, ZUS, OFE)

Rozwiązania emerytalne od lat wywołują spory i dyskusje. Po podniesieniu wieku emerytalnego i przeniesieniu znaczących środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych do ZUS-u, podnoszą się głosy nawołujące do obniżenia wieku emerytalnego.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

PiS zamierza przywrócić stan sprzed reformy: dla kobiet przejście na emeryturę od 60 roku życia przy co najmniej 20-letnim stażu pracy, i od 65 roku życia dla mężczyzn (minimum 25-letni staż pracy). Partia jest za dobrowolnym przedłużaniem pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego, bez żadnych regulacji. Dobrowolność dotyczy też przynależności do II filaru ubezpieczeń społecznych i odprowadzania składek do OFE.

PiS nie zamierza likwidować Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego (KRUS) - rolniczego systemu emerytalnego. Partia podkreśla funkcję ochrony socjalnej rolników i ich prawo do poczucie bezpieczeństwa. Planuje stopniowe podwyższanie świadczeń, dopuszcza dopłaty do emerytur rolniczych z budżetu.

Platforma Obywatelska (PO)

PO przeprowadziła najważniejsze zmiany w systemie emerytalnym od lat, przede wszystkim podnosząc wiek emerytalny do 67 lat. Zmiany zachodzą stopniowo - wiek emerytalny rośnie o miesiąc co kwartał. Efektywnie w 2020 r. mężczyźni będą przechodzić na emeryturę po ukończeniu 67 r. życia, a kobiety osiągną ten stan w roku 2040.

PO nie zamierza likwidować OFE, planuje wzbogacić system emerytalny o III filar, czyli dobrowolne oszczędzanie na emeryturę w prywatnych funduszach i programach inwestycyjnych (samodzielnie lub w ramach programów pracowniczych). PO postuluje też dofinansowanie z budżetu państwa składek na ZUS i NFZ w przypadku osób najsłabiej zarabiających.

Jednym z głównych punktów programu PO jest zmiana systemu podatkowego likwidująca odrębne składki emerytalne i zdrowotne. Te byłyby pobierane z podatku dochodowego, dzięki czemu więcej pracowników zostałoby objętych ochroną zdrowia i zabezpieczeniem emerytalnym. PO zamierza bronić swoich dotychczasowych dokonań w tej dziedzinie.

Zjednoczona Lewica

ZL zamierza obniżyć wiek emerytalny i podnieść najniższe emerytury o 200 zł. Zamierza także zwiększyć świadczenia emerytalne dla wdów i wdowców (dziś otrzymują 85 proc. świadczenia po mężu lub żonie), a także zapewnić najuboższym seniorom darmowe leki. Kolejnym postulatem jest zaliczanie do stażu pracy okresu zatrudnienia na podstawie umów cywilnoprawnych. ZL planuje też 18-miesięczne zwolnienie ze składek ZUS dla firm zatrudniających pierwszego i drugiego pracownika. Ugrupowanie proponuje też, by prawo do emerytury mieli mężczyźni z 40-letnim stażem pracy i kobiety po 35 latach pracy.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

PSL proponuje wprowadzenie emerytur minimalnych na poziomie 1200 zł miesięcznie. Działania długookresowe to m.in. analiza repartycyjnego systemu emerytalnego (I filar) z punktu widzenia uproszczeń funkcjonujących rozwiązań, monitoring kapitałowego systemu emerytalnego (II filar) i ocenę jego wpływu na stan finansów publicznych i wysokość przyszłych emerytur, a także wprowadzanie zachęt podatkowych i organizacyjnych dla dodatkowych ubezpieczeń społecznych (III filar), zachęcanie do przedłużania czasu pracy poza wiek emerytalny.

Ludowcy optują za dobrowolnością przynależności do emerytalnego systemu kapitałowego, za rozszerzeniem ubezpieczeń emerytalnych o możliwość dobrowolnego przystąpienia do tych ubezpieczeń osób nieobjętych nimi obowiązkowo, a także za zwiększeniem ochrony emerytalnej poprzez wprowadzenie emerytury obywatelskiej.

Kukiz'15

Ugrupowanie Pawła Kukiza opowiada się za obniżeniem wieku emerytalnego i zastąpieniem składek ZUS i NFZ jedną płatnością na Fundusz Płac, podobnie jak w rozwiązaniu brytyjskim (PAYE). Ruch proponuje stopniowe przechodzenie na system zbliżony do kanadyjskiego z państwową emeryturą minimalną dla każdego obywatela oraz dwoma filarami: państwowym ze składkami od pracodawców, pracowników oraz samozatrudnionych (to rodzaj bezpiecznego funduszu inwestycyjnego) oraz filarem opartym o prywatne fundusze emerytalne.

KORWiN

Partia oczekuje obniżenia wieku emerytalnego i jednocześnie zamierza zlikwidować obowiązek płacenia ubezpieczeń społecznych na rzecz ZUS-u. KORWiN uważa, że takie działanie zwiększy zasobność portfeli, zmniejszy bezrobocie i podniesie wskaźniki przyrostu naturalnego (emerytami będą opiekować się dzieci).

Partia przyjmuje, że w przypadku deficytu budżetowego (po zmianach podatkowych i likwidacji obowiązku ZUS) będzie można przeznaczyć część kapitału z prywatyzacji na wypłatę emerytur. Szef partii zakłada też, że w okresie przejściowym, po wyczerpaniu pieniędzy z prywatyzacji, może być konieczne wprowadzenie podatku w wysokości ok. połowy obecnej składki ZUS.

Nowoczesna

Ugrupowanie Ryszarda Petru zakłada likwidację przywilejów emerytalnych, takich jak wcześniejsze emerytury dla górników. Zakłada likwidację KRUS-u i pozostawienie jedynie ZUS-u. Zmianami miałyby być objęte osoby wchodzące na rynek pracy. Państwowy system emerytalny byłby uzupełniony częścią kapitałową. Nowoczesna zakłada, że część składki na III filar mogłaby pochodzić z Zakładowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, a część płaciłby sam pracownik. Komitet chce też dwuletniego zwolnienia ze składek ZUS osób do 30. r. życia zakładających działalność gospodarczą.

Partia Razem

Lewicowe ugrupowanie planuje wprowadzenie emerytury obywatelskiej finansowanej z budżetu. Zakłada zniesienie górnej granicy dochodu, od której odprowadza się składki emerytalne i zamierza uzależnić wysokość składek przedsiębiorców od ich dochodów, z zachowaniem minimalnej stawki gwarantującej godziwą emeryturę.

Programy partii przed wyborami 2015: ochrona zdrowia (podwyżki dla personelu, NFZ, składka zdrowotna)

W debacie publicznej nieustannie trwa wymiana poglądów na temat systemu ochrony zdrowia. Zdrowie jest jedną z głównych osi sporu kandydatów i partii politycznych.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

PiS krytycznie odnosi się do praktyki funkcjonowania instytucji i administracji odpowiedzialnej za ochronę zdrowia. Obarcza za ten stan rzeczy rządy Donalda Tuska.

Osobą, do której partia wraca w tematyce zdrowia jest nieżyjący prof. Zbigniew Religa. PiS nie wyraża zgody na wprowadzanie mechanizmów rynkowych w ochronie zdrowia. Całość odpowiedzialności za tę opiekę powinno ponosić państwo i jego administracja. Partia chce więc zlikwidować NFZ, a składkę zdrowotną włączyć do budżetu. Instytucjami odpowiedzialnymi za ochronę zdrowia, w sensie finansowym, mają być wojewodowie. W ramach budżetu zostaną rozdysponowane środki na modernizację opieki zdrowotnej oraz jej bieżące funkcjonowanie.

- Chcemy gabinetów lekarskich i dentystycznych w szkołach. Jest to rzeczywiście potrzeba chwili. Mówią o tym nie tylko lekarze specjaliści, ale też rodzice - w swoim wystąpieniu w Zakopanem akcentowała Beata Szydło, jeszcze we wrześniu. Konsekwentnie powtarza te postulaty w czasie październikowych spotkań z wyborcami. W myśl tego kroku to gminy zapewniać będą lokale na gabinety, a państwo zrekompensuje to samorządom finansowo.

Po tych reformach PiS chce zwiększyć nakłady na opiekę zdrowotną. Poziomem docelowym jest średnia europejska.

Platforma Obywatelska (PO)

Platforma podkreśla w swoich dokumentach wzrost nakładów na opiekę zdrowotną, jaki wypracowała w okresie rządów. W kwestii finansowania akcentuje nowe środki generowane przez rozwój gospodarczy. Przekładają się one na wyższe wpływy do systemu. Partia chce także otworzyć system na dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne (np. ubezpieczenie pielęgnacyjne, ubezpieczenia wzajemne).

Administracja zarządzająca ochroną zdrowia, NFZ ma podlegać dalszej decentralizacji.

Znaczące miejsce w programie PO zajmują profilaktyka, rozbudowa systemu edukacji lekarzy i w końcu zwiększenie nakładów na medycynę naukową. Celem tych zabiegów jest zwiększenie udziału polskiej nauki medycznej w praktycznej ochronie zdrowia.

Ewa Kopacz w swoich wystąpieniach zapowiedziała dwie istotne zmiany. Premier RP postuluje likwidację składki na NFZ oraz zapowiada bon refundacyjny na leki. Ma on zrównoważyć wydatki na farmaceutyki dla blisko 3 mln osób.

Od lipca rząd PO przekonuje o konieczności uchwalenia, w nadchodzącej kadencji Sejmu, ustawy o zdrowiu publicznym. Jej celem jest przeciwdziałanie chorobom Polaków wynikającym z niezdrowego stylu życia.

Za program zdrowotny Platformy odpowiada obecny minister zdrowia w rządzie PO, prof. Marian Zembala.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

Stronnictwo zauważa skalę problemów trapiących polską służbę zdrowia: kolejki do specjalistów, problemy z finansowaniem. W programie ludowcy chcą zwiększenia składki zdrowotnej, co ma zapewnić wzrost środków w ochronie zdrowia. Tym samym nie chcą zmian sposobu finansowania. Kompromisem, na jaki są w stanie się zgodzić, jest przyzwolenie na prywatyzację w ochronie zdrowia. Wyjątkiem od takiej prywatyzacji są "najbardziej intratne obszary tego sektora" - pisze PSL w swoim programie.

Stronnictwo postuluje przywrócenie profilaktyki zdrowia wobec dzieci najmłodszych, czyli w szkołach podstawowych.

Zjednoczona Lewica

Koalicja SLD, TR, PPS, UP i Zieloni chce finansować opiekę zdrowotną z oskładkowania wszystkich form pracy, w tym form pracy tymczasowej. Docelowe środki na system ochrony zdrowia mają wyrównać średnią w UE - 7 proc. PKB. Najważniejszym postulatem formacji jest zniesienie limitów NFZ na świadczenia zdrowotne. Ruch ten ma zminimalizować kolejki, obecnie trapiące polskiego pacjenta.

Lewica mówi stanowcze nie dla współpłatności pacjenta za zabiegi. Co argumentuje art. 68 Konstytucji RP zapewniającym ochronę zdrowia wszystkim obywatelom.

Kukiz’15

Kukiz’15 nie wypowiada się w swoich dokumentach programowych na temat zdrowia. Partia w strategii i w wystąpieniach publicznych chce rozmawiać o funkcjonowaniu państwa w pierwszej kolejności.

Nowoczesna

W odpowiedzi na wyzwania w służbie zdrowia partia Ryszarda Petru postuluje zmiany w zarządzaniu tj. uproszczenia biurokracji oraz podwyżki wynagrodzeń. Ostatni punkt ma zatrzymać polski personel medyczny w kraju. Nowoczesna chce w dłuższej perspektywie reformy całego systemu, który obecnie uważa za niewydolny i zmierzający ku zapaści.

Nowoczesna chce otwarcia systemu ubezpieczeń zdrowotnych na prywatne firmy ubezpieczeniowe. Ma to podnieść jakość świadczeń oraz zapewnić dopływ funduszy z sektora prywatnego.

- Ubezpieczenie zdrowotne powinno być dobrowolne - przekonuje Ryszard Petru. Jednocześnie mówi, że nawet teraz część sektora opieki zdrowotnej jest już prywatna, co świadczy o funkcjonalności tego rozwiązania.

Nowoczesna ma w programie także propagowanie profilaktyki zdrowotnej, która jest mniej kosztowna niż późniejsze leczenie skomplikowanych chorób.

KORWiN

Partia Janusza Korwin-Mikkego chce likwidacji państwowej służby zdrowia. Nadrzędne w postulatach formacji jest uwolnienie i urynkowienie ubezpieczeń zdrowotnych. Takie postulaty wymagały by likwidacji NFZ, a także Ministerstwa Zdrowia. Partia ocenia, że system zdrowia oparty o publiczne składki z założenia jest nieefektywny, a jedyną metodą poprawnego jego funkcjonowania jest prywatyzacja. Janusz Korwin-Mikke upatruje problemów polskiego systemu opieki zdrowotnej w biurokracji i niezdarności urzędniczej.

- Chcemy, by państwowa byłą tylko sieć epidemiologiczna - mówił na antenie Polsat News Przemysław Wipler, przedstawiciel partii KORWiN. W jego ocenie państwo powinno brać na siebie odpowiedzialność tylko za zagrożenia grożące zdrowiu całego społeczeństwa.

Partia Razem

Partia lewicowa stanowczo nie zgadza się na prywatyzację w służbie zdrowia. Chce, by państwo odpowiadało za tę kwestię. Partia postuluje finansowania medycyny z budżetu państwa. Chce także zmian w zatrudnianiu personelu medycznego, którego obecną sytuację uważa za skandaliczną.

Programy partii przed wyborami 2015: Edukacja (sześciolatki, religia w szkole, szkolnictwo wyższe)

W temacie edukacji kampanię zdominowała dyskusja o wieku szkolnym, czyli tzw. reforma sześciolatków rządu PO-PSL. Stosunek do tej sprawy i religii w szkole dominuje w wypowiedziach politycznych, ale nie są to jedyne postulaty partii w kwestii usprawnienia systemu nauczania w Polsce.

Platforma Obywatelska (PO)

Partia rządząca przytacza swoje osiągnięcia z okresu ostatnich dwóch kadencji. Między innymi inwestycje w edukację przedszkolną, zwiększenie nakładów na szkolnictwo wyższe i w efekcie przeznaczania 1 proc. PKB na tę dziedzinę.

Ustawą, w której PO chce dalej reformować polską szkołę jest Konstytucja Oświatowa. Ma w zamyśle zastąpić uchwalaną i nadal obowiązującą ustawę o systemie oświaty. Prawo to obowiązuje od 1991 roku i partia zaznacza konieczność jego zmiany.

PO broni swoich osiągnięć, w tym reformy na mocy, której sześciolatki uczęszczają do szkoły. Argumentem za jest europejska powszechność tego rozwiązania.

Partia rządząca nie chce zmieniać istniejącego cyklu nauczania. Proponuje reformowanie go na poziomie stypendiów dla uczniów i rozszerzania współpracy z otoczeniem, tu zwłaszcza z pracodawcami.

W kwestii religii w szkole Ewa Kopacz, przewodnicząca PO mówiła o akcji świecka szkoła w Poznaniu. Jest to oddolna inicjatywa wyprowadzenia religii z placówek oświatowych. Premier RP wyraziła się mało entuzjastycznie. Przypominając, że wiele podobnych projektów trafia do Sejmu, ale nie są ostatecznie rozpatrywane. Nie jest przeciwna debacie na ten temat.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

Partia Jarosława Kaczyńskiego, na sztandarach swojego edukacyjnego projektu dla Polski, niesie odwrócenie reformy sześciolatków. Ma zamiar pozwolić rodzicom decydować o posyłaniu dziecka do szkoły w wieku sześciu lub siedmiu lat.

W programie z 2014 roku czytamy o bezpłatnym dostępie do przedszkoli, przywróceniu w szkole badań dzieci, a także uruchomieniu programów organizacji czasu pozalekcyjnego dla polskiej młodzieży. Większość tych przedsięwzięć PiS chce sfinansować z budżetu państwa.

Prawica nie chce ingerować w obecne finansowanie religii w szkołach. Choć według PAP 72 proc. Polaków uważa tę kwestię za jeden z kluczowych problemów do rozwiązania po wyborach parlamentarnych, Beata Szydło uznała ten temat za odwracanie uwagi w kampanii od problemów polskiej szkoły.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

PSL podziela stanowisko PO w kwestii sześciolatków. Partia koalicyjna nie chce cofać wprowadzonych zmian. Jednocześnie PSL chce rozbudowy w Polsce infrastruktury przedszkolnej, nawet o 50 i 70 tysięcy miejsc, odpowiednio w żłobkach i przedszkolach.

W swoim programie PSL zwraca uwagę na konieczność dyskusji o stanie polskiej edukacji. W konkludującym akapicie o edukacji, ludowcy chcą powrotu do szkolnictwa zawodowego jako fundamentu kształcenia kadr w Polsce.

Zjednoczona Lewica

W dokumentach programowych ZL zaznacza niską pozycję Polski w rankingach poświęconych wydatkom na edukację. Polska jest dziewiąta od końca w UE i wydaje 5,47 proc. PKB na tę ważną dziedzinę.

Przeciwdziałanie tej sytuacji koalicja chce zacząć od zlikwidowania gimnazjów, które widzi jako nieudany eksperyment oświatowy. Dalej, ZL chce dbać o publiczny charakter placówek oświatowych i w temacie nauczania przedszkolnego pozwolić działać samorządom. ZL chce by minimum 8 godz. dzieci mogły spędzać nieodpłatnie w przedszkolach i żłobkach należących do gmin i miast. Kolejnym postulatem jest zmniejszenie liczby dzieci w klasach, co zapewni wyższą jakość edukacji. Krok ten ma także ograniczyć zwolnienia w gronie pedagogicznym.

Ważnym, z punktu widzenia Lewicy, jest postulat odideologizowania szkoły. Wyraża się wyprowadzeniem lekcji religii z placówek publicznych.

- Szkoła nowoczesna, postępowa, równościowa i wolnościowa to szkoła świecka - mówiła Barbara Nowacka, w wypowiedzi dla organizatorów akcji Świecka Szkołą. Nowacka nawoływała do poparcia tej inicjatywy dając wyraz swojego zaangażowania. Wypowiedź opublikowano na Facebooku, a wyświetlono ją ponad 13 tysięcy razy.

Kukiz’15

Paweł Kukiz w wystąpieniach publicznych domagał się zdroworozsądkowego podejścia do edukacji. W kwestii wieku szkolnego chce, by to rodzice decydowali o czasie posyłania pociech do szkoły. Państwo nie ma w jego ocenie prawa ingerować w tą decyzję.

Jeszcze w kampanii prezydenckiej Paweł Kukiz chciał wyprowadzenia religii ze szkół publicznych.

KORWiN

Przedstawiciele partii KORWiN, podobnie jak jej lider, uważają za konieczne ograniczanie roli państwa w sferze edukacji. Konsekwencjami tego ruchu ma być między innymi zniesienie obowiązku szkolnego, zapisanego w Konstytucji RP w art. 70. Taki krok wymagałby większości konstytucyjnej, jest mało realny.

- Trzeba znieść obowiązek edukacyjny. Nie może być tak, że minister decyduje, w jakim wieku dziecko ma iść do szkoły. Dziecko należy do rodziców, a nie do państwa - oceniał w TVP Janusz Korwin-Mikke.

Partia Razem

Politycy Partii Razem przeciwstawiają się wygaszaniu placówek oświatowych. Argumentują, że dotykający szkołę niż demograficzny powinien skłaniać do zmniejszania liczby uczniów w klasach i poprawy jakości kształcenia. Partia lewicowa chce stopniowego podnoszenia nakładów budżetowych na oświatę do poziomu 6 lub nawet 8 proc PKB.

Partia Razem postuluje poszerzanie i udostępnianie szkolnictwa wyższego na poziomie lokalnym. Ma to zapewnić relokacja i nowe szkoły wyższe poza dużymi ośrodkami miejskimi.

Nowoczesna

- Nie może być tak, że dzisiaj dyrektor szkoły nie może zwolnić nauczyciela, który jest beznadziejny i nie może dać podwyżki dobremu - argumentował Ryszard Petru, w czasie wizyty w Białymstoku. Ekonomista jest otwarty na dyskusję o Karcie Nauczyciela. Podkreśla archaiczny charakter tego rozwiązania, wywodzącego się jeszcze z lat 80-tych.

Nowoczesna w programie zwraca uwagę na rozdźwięk między systemem edukacji a realnymi wymaganiami rynku pracy. By zmniejszyć tę dysproporcję, partia chce uświadomić obywatelom konieczność ustawicznego kształcenia.

Polska szkoła powinna wyrównywać szanse - to hasło edukacyjne Nowoczesnej Ryszarda Petru. Jednym z jej kluczowych postulatów jest wprowadzenie programu nauczania języka angielskiego. Ma on mieć charakter ogólnonarodowy. Znajomość tego języka ma urzeczywistnić wspomniane wyrównywanie szans.

Działacze Nowoczesnej podnoszą w dyskusji fakt, że państwa, które postawiły na edukację, mogą dzisiaj cieszyć się z dobrobytu.

Programy partii przed wyborami 2015: polityka rolna (dopłaty, sprzedaż ziemi, KRUS)

Czy rolników indywidualnych należy objąć podatkiem dochodowym, czy państwo powinno gwarantować rolnikom opłacalność produkcji i czy należy zliberalizować prawo sprzedaży polskiej ziemi cudzoziemcom? Sprawdziliśmy, jak główne partie polityczne odpowiadają na te pytania.

Nie wszystkie ugrupowania zdecydowały się umieścić w swoich programach założenia polityki rolnej. Niektóre poświęciły jej zaledwie kilka zdań. Niemal całkowicie pomija tę tematykę partia Razem.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

Główne założenia polityki rolnej Prawa i Sprawiedliwości przedstawiła na konwencji wyborczej swojej partii Beata Szydło.

- W województwie zachodniopomorskim: tam jest ta grupa, która zaczęła ten głośny krzyk: "brońcie polskiej ziemi!" - mówiła kandydatka PiS na premiera. - I należy wreszcie powiedzieć jasno i uczciwie: trzeba wprowadzić rozwiązania ustawowe, które dadzą właśnie tę możliwość obrony polskiej ziemi; by polska ziemia, która jest przeznaczana do działalności rolniczej nie była wyprzedawana na inną działalność.

PiS przygotowało dwa projekty ustaw dla polskiej wsi. Pierwszy dotyczy właśnie ochrony ziemi, drugi - ubezpieczeń dla rolników.

Platforma Obywatelska (PO)

Platforma Obywatelska opowiada się za racjonalną ochroną polskiej ziemi.

"Rozumiemy, jak ważnym i ograniczonym dobrem jest ziemia rozumiana jako podstawowy czynnik produkcji rolniczej" - czytamy w programie PO. I dalej: "Dlatego będziemy udoskonalać gospodarowanie ziemią, kontynuując dotychczasowe działania, poprzez minimalizowanie przekazywania gruntów rolnych na cele nierolnicze (zwłaszcza gruntów dobrej jakości). Przekażemy powiększanie areału ziemi w gestię Skarbu Państwa, przy wykorzystaniu prawa pierwokupu i upowszechniania instytucji dzierżawy oraz poprzez powstrzymanie degradacji gleby i podnoszenie jej żyzności" - obiecuje Platforma.

PO mówi też o pomaganiu małym gospodarstwom rolnym. Chce wdrożyć bezpieczny system punktów handlu przydrożnego, w których lokalni wytwórcy będą mogli sprzedawać własne, wytwarzane w małej skali produkty. Zamierza uruchomić program "Wiejski stragan", którego celem będzie skrócenie ścieżki dystrybucji żywności tak, aby produkty trafiały od producenta do konsumenta możliwie najkrótszą drogą.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

PSL jako jedyna partia zabiera głos w sprawie zapewnieniem opłacalności produkcji rolniczej. Uważa, że jej brak doprowadzi do upadku gospodarstw i wyludnienia polskich wsi. "Rolnictwo wymaga stabilności i tworzenia odpowiednich warunków rozwojowych, czemu służy Wspólna Polityka Rolna Unii Europejskiej" - zaznaczają ludowcy w swoim programie. "Istotnym elementem WPR jest rozwój rolnictwa przyjaznego dla środowiska, przeciwdziałającego zmianom klimatycznym, a także rolnictwa ekologicznego" - podkreśla PSL.

Ochrona polskiej ziemi jest jednym z głównych celów także Polskiego Stronnictwa Ludowego.

"Ważna jest forma własności ziemi rolnej oraz przeciwdziałanie spekulacyjnemu wykupowi i zbyt dużej koncentracji. Coraz częściej mówi się o potrzebie jej wyłączenia z zasad wolnego obrotu" - twierdzi partia. "Z inicjatywy posłów PSL Sejm uchwalił w 2015 roku ustawę o ochronie polskiej ziemi. Uniemożliwia ona niekontrolowany wykup ziemi przez cudzoziemców i jej nadmierną koncentrację, preferowane zaś jest gospodarstwo rodzinne. Niezwykle istotną sprawą na najbliższe lata będzie szczególna troska o ochronę gruntów rolnych przed ich przeznaczaniem na cele nierolnicze. Polityka ochrony ziemi rolniczej jest istotą programu PSL".

Zjednoczona Lewica

Zjednoczona Lewica zachęca właścicieli gospodarstw towarowych do przechodzenia na ogólnie obowiązujący system rozliczania podatków.

"Rolnicy będą mogli korzystać z odliczenia kosztów uzyskania przychodu i rozliczać podatek VAT. Państwo powinno zachęcać do prowadzenia rachunkowości w rolnictwie, co zwiększy efektywność produkcji rolnej".

Zjednoczona Lewica, podobnie jak inne partie, opowiada się za ochroną polskiej ziemi. "Rozsądne gospodarowanie państwową ziemią, zapobieganie spekulacjom i wprowadzenie przepisów regulujących obrót ziemią i uniemożliwiające jej niekontrolowany wykup przez podmioty zagraniczne". - to główne założenia polityki rolnej lewicowej koalicji. "Agencja Nieruchomości Rolnych powinna prowadzić politykę oddawania ziemi rolnikom i spółdzielniom rolnym w długoletnią dzierżawę, aby wzmocnić polski potencjał produkcyjny."

Kukiz’15

Program partii Pawła Kukiza w kwestii polityki rolnej, podejmuje głównie tematykę ochrony polskiej ziemi.

"Gwarantujemy Wam, że polska ziemia zostanie w polskich rękach. Nie pozwolimy też na wypieranie tradycyjnego rodzinnego rolnictwa przez korporacyjne rolnictwo wielkoprzemysłowe, które niszczy lokalną gospodarkę, zdrowie ludzi i zwierząt, naturalne i kulturowe bogactwo. Musimy umożliwić rolnikom sprzedaż bezpośrednią produktów przetworzonych i zakazać obrotu i upraw GMO" - zapisała partia w swoim programie.

Nowoczesna

Ta partia eksponuje konieczność rozwijania rolnictwa opartego o slow food i niewielkie, jakościowe gospodarstwa rolne. Pomija kwestie ochrony polskiej ziemi i podatku dochodowego. Ugrupowanie postuluje włączenie KRUS do ZUS i modernizację systemu ubezpieczeń społecznych rolników.

- Wejście Polski do Unii Europejskiej i wspólna polityka rolna, a także rozwój przedsiębiorczości na wsi poprawiają sytuację rolników i sprawiają, że coraz więcej gospodarstw to sprawnie prowadzone i dobrze zarządzane mikroprzedsiębiorstwa. Część z nich ma coraz większe dochody. Może więc - i powinna, płacić takie składki ubezpieczeniowe jak inni - tłumaczy Ryszard Petru.

KORWiN

Polityka rolna to kwestia stosunkowo rzadko podejmowana przez partię Korwin. Tu polegać można jedynie na publicznych wypowiedziach jej lidera.

Janusz Korwin-Mikke w przeszłości wielokrotnie stawał po stronie rolników. W lutym 2015 roku wydał nawet oficjalne oświadczenie stając po stronie protestujących rolników. Czytamy w nim: "Pretensje rolników są jak najbardziej słuszne. Pod pretekstem sankcji przeciwko Rosji tzw. Rząd nałożył w rzeczywistości sankcje na rolników. Trudno się dziwić, że protestują. W czasach upadku feudalizmu zdarzało się, że pan podczas polowania niszczył chłopskie zagony - i nie płacił odszkodowania. W Polsce dziki są państwowe - i te państwowe dziki niszczą rolnikom pola. W normalnym kraju odstrzelono by nadmiar dzików i zjedzono. W Polsce pod okupacją Unii Europejskiej zrobić tego podobno nie można. Te kajety skarg są znacznie dłuższe. Wzywam Senat i Sejm, by poważnie zajęły się słusznymi postulatami obywateli, którzy żywią nas i bronią."

W jednym z wystąpień telewizyjnych Korwin-Mikke przyznał, że jest zarejestrowany w KRUS-ie i płaci dzięki temu niższe podatki. - Jako rolnik mam cztery hektary. Nie muszę uprawiać ziemi. Rolnik może być "nieczynny". Jeśli państwo daje takie przepisy, to po to, żeby je wykorzystywać. Byłym idiotą, gdybym tego nie wykorzystywał.

Programy partii przed wyborami 2015: górnictwo, energetyka, przemysł

Problemy górnictwa i energetyki są przyczyną zażartych sporów między politykami. Największe partie traktują te sektory priorytetowo, mniejsze ograniczają się do sloganów i propozycji bardzo ogólnych.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

PiS trzyma się założeń jeszcze z 2014 r. Optuje za łączeniem górnictwa z energetyką i planuje powstanie Ministerstwa Energetyki realizujące politykę energetyczną i koordynujące działania sektora energetycznego. Zamierza też uporządkować sprawy gruntów wykorzystywanych na potrzeby infrastruktury energetycznej, wzorując się na rozwiązaniach niemieckich (państwo przejmuje zobowiązania wobec właścicieli i stopniowo wypłaca odszkodowania).

Partia chce renegocjować Pakiet klimatyczno-energetyczny i maksymalnie efektywnie wykorzystywać węgiel jako podstawowy surowiec w energetyce. Inne plany to dywersyfikacja dostaw surowców energetycznych, modernizacja polskich elektrowni i inwestycje w nowe źródła energii, przy priorytetowym traktowaniu węgla.

PiS sprzeciwia się prywatyzacji przedsiębiorstw energetycznych kontrolowanych przez państwo. Podkreśla też rolę konkurencyjnego rynku gazu ziemnego i dywersyfikacji dostaw tego surowca. Planuje wprowadzenie obowiązku mniejszościowego udziału państwa w projektach wydobywczych - ma to zapewnić zrównoważoną eksploatacją złóż krajowych i ochronę środowiska naturalnego. Partia liczy na wydobycie gazu łupkowego.

Ugrupowanie podkreśla konieczność modernizacji i rozbudowy systemu przesyłowego i dystrybucyjnego w elektroenergetyce. Zakłada wsparcie produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych i zamierza wprowadzić system wsparcia takich instalacji oparty na rachunku ekonomicznym. Zamierza opracować program rewitalizacji Śląska i inwestycji w nowe węglowe bloki wytwórcze.

PiS zainicjował w przeszłości działania na rzecz budowy elektrowni atomowej, jednak w programie wyborczym żadnych deklaracji na ten temat nie ma.

Platforma Obywatelska (PO)

PO już boryka się z problemami górnictwa. Rządowy plan restrukturyzacji kopalń zawiódł, a partia dąży do budowy aliansu górnictwa z energetyką. Plan przejęcia przez TF Silesia 11 kopalń Kompanii Węglowej ma być bazą do budowy koncernu paliwowo-energetycznego. Do projektu mają wejść inwestorzy zewnętrzni, w efekcie ma powstać Nowa Kampania Węglowa (miała powstać już wcześniej).

Działania rządu wpisują się w deklaracje przedwyborcze. PO, jak prawie wszystkie ugrupowania, podkreśla, że węgiel kamienny i brunatny ma być podstawą systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Ugrupowanie zamierza też wspierać inwestycje w alternatywne źródła energii. Oficjalnie nie wycofuje się z programu budowy elektrowni atomowej, jednak koncentruje przede wszystkim na elektroenergetyce opartej na węglu. W programie deklaruje też inwestycje w elektrownie gazowe w ramach dywersyfikacji paliw i zachęty dla rozwoju energetyki prosumenckiej - budowy źródeł rozproszonych na lokalne potrzeby.

Plany to 25 mld zł do 2020 r. na inwestycje w sektorze energetycznym z włączeniem Polskich Inwestycji Rozwojowych, Banku Gospodarstwa Krajowego i środków z Europejskiego Funduszu Inwestycji Strategicznych.

Zjednoczona Lewica

ZL chce łączyć górnictwo z energetyką, postuluje zmniejszenie obciążenie górnictwa podatkami (ich zawieszenie lub zmniejszenie). Jako podmiot, wokół którego byłaby budowana nowa grupa, wskazuje Węglokoks. Lewicowa koalicja uważa, że powinno powstać Ministerstwo Górnictwa i Energetyki, które przejmie nadzór nad energetyką, a resort skarbu chciałaby włączyć w struktury resortu gospodarki.

ZL obok węgla wskazuje na konieczność rozwoju odnawialnych źródeł energii i związanej z nimi energetyki prosumenckiej. Partia jest przeciwna budowie elektrowni atomowej, wspiera politykę klimatyczną, ale jednocześnie planuje renegocjacje zmierzające do ochrony energetyki węglowej.

Koalicja deklaruje ochronę miejsc pracy i praw emerytalnych w górnictwie.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

Ludowcy dążą do przyspieszenia rozwoju energetyki odnawialnej, usprawnienia systemu wydawania zgód na lokalizacje projektów OZE, szybszą modernizację i rozbudowę sieci energetycznych. Partia zamierza wspierać przedsięwzięcia dotyczące przerobu węgla na paliwa gazowe i płynne, a także zintensyfikować działania na rzecz wydobycia gazu łupkowego, rozwoju odnawialnych źródeł energii i technologii energooszczędnych przyjaznych środowisku naturalnemu.

Ruch Kukiza

Ugrupowanie przede wszystkim deklaruje jednostronne wypowiedzenie ustaleń Pakietu energetyczno-klimatycznego, uznając jego rozwiązania za drastyczny podatek. Nie ma zdefiniowanych celów i działań w zakresie energetyki i górnictwa, ale skłania się do łączenia obu sektorów.

KORWiN

Konserwatywni liberałowie postulują prywatyzację kopalń i zamierzają wypowiedzieć Pakiet energetyczno-klimatyczny, by znieść limity emisji CO2 i narzucone w ramach pakietu opłaty, czyli - według partii - kary klimatyczne. Są za budową elektrowni atomowych, ale podkreślają, że rozwojem energetyki nuklearnej powinny zajmować się firmy prywatne, a nie rząd.

Dodatkowo postulują obniżenie akcyzy na energię i paliwa, co ma zwiększyć konkurencyjność polskich firm i ostatecznie zwiększyć wpływy do budżetu.

Nowoczesna

Ryszard Petru opowiada się za prywatyzacją górnictwa, która ma doprowadzić do rentowności kopalń, a także za zniesieniem przywilejów branżowych dla nowych pracowników sektora. W efekcie bezpieczeństwo energetyczne zapewnią energetyka węglowa, źródła odnawialne i możliwość importu energii elektrycznej. Partia nie zajmuje stanowiska wobec energetyki atomowej.

Partia Razem

Lewicowe ugrupowanie ogranicza się do deklaracji wprowadzenia długofalowego planu transformacji energetycznej uwzględniającego interesy osób obecnie pracujących w górnictwie, potrzeby energetyczne kraju oraz ochronę środowiska naturalnego.

Programy partii przed wyborami 2015: podatki (kwota wolna od podatku, wysokość VAT, świadczenia i dopłaty)

Podczas kampanii wyborczych kandydujące ugrupowania zwykle obiecują wyborcom rozwiązania obniżające podatki. Nie inaczej jest tym razem, a propozycje zaczynają się od prostych, jak podniesienie kwoty niepodatkowanej, a kończą na zmianie podejścia do naliczania podatków.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

PiS koncentruje się na ulgach podatkowych i deklaracjach uszczelniania systemu VAT, zamierza też dokonać zmian w podatkach dochodowych. Podstawowa deklaracja partii to zwiększenie kwoty wolnej od podatku do ośmiu tysięcy złotych (dziś z opodatkowania zwolnione są dochody do wysokość 3091 zł). Swego rodzaju ulgą, acz nie bezpośrednio podatkową, jest plan wprowadzenia dopłat (500 zł miesięcznie) na każde drugie i kolejne dziecko.

Program partii zakłada wprowadzenie nowego progu podatkowego - 39 proc. dla dochodów powyżej 300 tys. zł, acz z możliwością odliczenia od podstawy opodatkowania kwoty zainwestowanej w stworzenie miejsc pracy. Plany zakładają też kwartalne odprowadzanie zaliczek na podatek dochodowy.

Lider sondaży zamierza też wprowadzić zerowy VAT na ubranka dla dzieci i proponuje obniżenie CIT-u płaconego przez mikroprzedsiębiorstwa do 15 proc. (dziś 18 proc.). Tacy przedsiębiorcy mogą też liczyć na preferencyjne stawki ZUS w pierwszych dwóch latach działalności.

Podstawowa stawka podatku VAT ma zostać obniżona o jeden punkt procentowy, do 22 proc.

Formacja planuje wprowadzenie nowego prawa podatkowego służącego zwiększeniu ściągalności podatków, w tym podatku VAT. Zamierza też nałożyć podatek od instytucji finansowych oraz sklepów wielkopowierzchniowych. Rozwiązanie to ma zwiększyć wpływy do budżetu o ok. 7 mld zł rocznie.

Pozostałe propozycje to deklaracje - m.in. wprowadzenia zachęt podatkowych dla przedsiębiorstw prowadzących prace badawczo-rozwojowe. Podatnik mógłby obniżyć podstawę opodatkowania o kwotę wydatków na działania B+R w podwójnej wysokości w momencie opatentowania lub wdrożenia wynalazku. Zachęty mają też skłaniać firmy zagraniczne do otwierania w Polsce działów B+R.

Platforma Obywatelska (PO)

Najważniejszą propozycją PO jest wprowadzenie jednego podatku od tzw. pracy najemnej, który łączyłby trzy równolegle działające systemy: podatku dochodowego, składek zdrowotnych i składek na ubezpieczenie społeczne. Stawki podatku wahałyby się od 10 do 39,5 proc., przy czym progresja podatkowa byłaby związana z poziomem dochodu i liczbą członków rodziny. Przed wyliczeniem podatku dochód byłby dzielony na każdego z domowników. Stawki zmieniałyby się w proponowanych widełkach, a za wyliczenie składek zdrowotnych i na ubezpieczenie społeczne odpowiadałyby instytucje państwowe. Podatnicy płacący najniższą stawkę otrzymywaliby zapis na koncie emerytalnym przekraczający wysokość płaconego podatku. Na rozwiązaniu mają zyskać przede wszystkim rodziny i słabiej zarabiający podatnicy. Według PO koszt nowego systemu dla budżetu to ok. 10,2 mld zł rocznie.

PO, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, obniży od 2017 r. podstawową stawkę podatku VAT do 22 proc. Partia planuje też ulgi podatkowe na działalność badawczą i rozwojową.

Zjednoczona Lewica

ZL proponuje przede wszystkim podniesienie kwoty wolnej od podatku do 21 tys. zł rocznie, a jeśli zostałby zrealizowany postulat partii o podniesieniu płacy minimalnej do 2500 zł miesięcznie, niepodatkowane byłyby dochody do 30 tys. zł rocznie.

Partia chce przywrócić 40-procentową stawkę PIT dla osób o najwyższych dochodach i obniżyć VAT do 21 proc. po czterech latach. Zamierza też wprowadzić podatek od spekulacyjnych transakcji finansowych (liczy na nawet 40 mld zł rocznie w budżecie), wprowadzony już przez 11 państw UE. Kolejny cel to podatek od aktywów banków w wysokości 0,5 proc. Taki podatek nałożyło 13 państw unijnych.

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

PSL praktycznie nie zajmuje się kwestiami podatków. Proponuje jedynie podatek rodzinny umożliwiający wspólne rozliczanie rodzin, system ulg podatkowych dla pobudzenia gospodarki i wprowadzenie zerowej stawki VAT na wszystkie artykuły dziecięce.

Ruch Kukiza

Organizacja korzysta z wzorów brytyjskich. Planuje roczny system przejściowy z tzw. Inteligentną Kwotą Wolną od PIT w wysokości 10 tys. zł. Kwota wolna maleje o 1 zł na każde 2 zł dochodu powyżej II progu skali podatkowej. Plan docelowy to likwidacja podatku PIT oraz zastąpienie składek ZUS i NFZ jedną płatnością na Fundusz Płac.

W przypadku VAT przez rok obowiązywałaby stawka 5 proc. na produkty pierwszej potrzeby: leki, żywność, ubranka dla dzieci, komunikację miejską i kolejową, prasę, a w kolejnych stawka byłaby zerowa. Dodatkowo system VAT zostałby uproszczony przez wprowadzenie na wzór Portugalii i Słowacji rozwiązań chroniących przed wyłudzaniem VAT; uproszczono lub zlikwidowano by m.in. zbędne formularze, ułatwienia dla importerów.

Zamiast CIT-u miałby obowiązywać 1-procentowy podatek przychodowy. Ruch planuje też wprowadzenie opłaty solidarnościowej od banków (od wypłaty zysków i transakcji), a także wprowadzenie specjalnej stawki podatku zasilającego samorządy pobieranego od nieruchomości dla supermarketów. Mikroprzedsiębiorstwa mogłyby korzystać z ryczałtowego podatku w wysokości 440 zł (zamiast ZUS, NFZ i PIT) + 1 proc. od przychodu.

KORWiN

Partia dąży do likwidacji podatku dochodowego oraz od kupna-sprzedaży. PIT i CIT mają być zastąpione głównie przez VAT. Mają zostać zlikwidowane wszelkie ulgi i zwolnienia podatkowe. KORWiN planuje obniżkę VAT i akcyzy do granic dopuszczalnych przez UE. Z zastrzeżeniem, że w okresie przejściowym po zniesieniu podatków dochodowych dla podtrzymania systemu emerytalnego może być konieczna nawet lekka podwyżka VAT.

Partia Razem

PR zamierza podnieść kwotę wolną od podatku do dwunastokrotności minimum socjalnego. Chce wprowadzić nową progresywną skalę podatkową, w której mniej zarabiający będą płacić niższe, a więcej zarabiający - wyższe podatki niż dziś. Maksymalna stawka to 75 proc. dla dochodów powyżej 500 tys. złotych rocznie. Minimalna 22 proc.

Ugrupowanie planuje renegocjacje umów o unikaniu podwójnego opodatkowania z rajami podatkowymi, by wszyscy obywatele Polski prowadzący interesy w Polsce mają obowiązek płacić podatki w kraju. Deklaruje chęć wprowadzenia zasady przepadku celowo nieujawnionych dochodów.

Partia zamierza wprowadzić progresywny podatek dla firm, zmienić zasady opodatkowania zysków kapitałowych i zysków z wynajmu, wprowadzić dodatkowy podatek dla korporacji, które nie inwestują.

Inne pomysły to likwidacja przywilejów podatkowych firm działających w Specjalnych Strefach Ekonomicznych, podatek od transakcji kapitałowych, walka z wyprowadzaniem z Polski nieopodatkowanych zysków przez międzynarodowe koncerny, likwidacja ulgi na dzieci i w zamian powszechny zasiłek wychowawczy.

Nowoczesna

Ryszard Petru wraca do pomysłu PO sprzed lat, tyle że ze zmienionymi stawkami. Proponuje 16-procentową stawkę podatków PIT, CIT oraz VAT. W programie Nowoczesna podkreśla konieczność uproszczenia przepisów podatkowych VAT i tzw. "Reset Podatkowy": spójną ordynację podatkową, połączenie instytucji pobierających podatki, zatarcie niezawinionych przewinień podatkowych (darowanie błędów popełnionych przez podatników PIT i CIT), rozstrzyganie wątpliwości na korzyść podatnika.

Nowoczesna planuje też odpis 1 proc. podatku CIT na organizacje pożytku publicznego. Planuje też np. ulgi podatkowe dla przemysłu kreatywnego.

Programy partii przed wyborami 2015: integracja europejska, migracje (uchodźcy, rola Polski w UE, wprowadzenie Euro)

Jak poradzić sobie z napływającą do Europy falą uchodźców? Kiedy, i czy w ogóle, wejść do strefy euro? Czy nadal stawiać na integrację polityczno-gospodarczą w ramach Unii Europejskiej?

Stosunek do migracji, strefy euro oraz pogłębiania współpracy unijnej współpracy to kwestie wyeksponowane w tych rozdziałach partyjnych programów, które poświęcono polityce zagranicznej.

Prawo i Sprawiedliwość (PiS)

Prawo i Sprawiedliwość w swoim programie wyborczym pomija kwestię uchodźców. Elżbieta Witek, rzeczniczka PiS w wystąpieniach medialnych, zwracała uwagę, że uchodźcy to problem Europy, nie Polski. Dodała, że przyjmowanie obcych kulturowo imigrantów może się wymknąć polskim władzom spod kontroli.

PiS stanowczo opowiada się za niewchodzeniem do strefy euro.

"Funkcjonowanie wspólnej waluty naraża gospodarki o słabej konkurencyjności oraz nieefektywnych instytucjach rynku pracy i rynku produktu na spowolnienie tempa wzrostu PKB. Polska nie jest i przez wiele lat nie będzie gotowa na wstąpienie do strefy euro" - twierdzi Prawo i Sprawiedliwość.

Partia zwraca też uwagę na nadmierną centralizację Unii Europejskiej. Model, za którym opowiada się PiS, to "Unia wielu centrów regionalnych, równych państw, deregulacji, solidarności, wzmocnienia demokracji, otwarta na nowe kraje i zbudowana na trwałych podstawach tożsamości cywilizacyjnej".

Platforma Obywatelska (PO)

Platforma Obywatelska opowiada się za przyjęciem uchodźców do Polski, ale, jak podkreśla - nasz kraj sam powinien zdecydować o skali swego zaangażowania. "Towarzyszyć mu musi pełna kontrola rządu nad procesem przyjmowania uchodźców, ich sprawne oddzielanie od nielegalnie przybyłych imigrantów ekonomicznych, możliwość weryfikacji przybyłych pod względem bezpieczeństwa oraz zapewnienie odpowiednich funduszy w budżecie UE na ich przyjęcie i integrację w państwach członkowskich" - wylicza partia w swoim programie.

Platforma nie zamierza się spieszyć z wejściem do strefy euro: "Do rozszerzenia strefy euro muszą być gotowe obie strony. Wspólną walutę przyjmiemy wówczas, gdy będzie to korzystne dla naszego kraju, naszego społeczeństwa i gospodarki."

PO chce rozwijać jednolity rynek unijny. Chce zniesienia "istniejących barier, które wciąż utrudniają dostęp do ponad 500 mln konsumentów rynku UE dla polskich przedsiębiorców i konsumentów".

I w ogólniejszym wymiarze: "Będziemy zabiegać o równowagę między wszystkimi unijnymi politykami, między jednolitym rynkiem, polityką przemysłową i polityką klimatyczną, tak aby realizowane w ramach tych polityk działania nie obniżały konkurencyjności polskiej gospodarki".

Polskie Stronnictwo Ludowe (PSL)

Polskie Stronnictwo Ludowe nie uwzględniło w swoim programie wyborczym ani tematu uchodźców, ani kwestii wejścia do strefy euro. Opierać się w tych sprawach można tylko na wypowiedziach polityków PSL.

Prezes Stronnictwa Janusz Piechociński wezwał do debaty na temat uchodźców prezydenta Andrzeja Dudę oraz przedstawicieli najważniejszych ugrupowań politycznych. Debata miałaby na celu wypracowanie - jak to określił Piechociński - "dobrego scenariusza dla Polski". Jednocześnie przestrzegał, że jeśli Europa popełni błędy w sprawie "wielkiej wędrówki ludów, narodów i społeczności", może jej grozić "nowa wojna światów".

W sprawie wejścia do strefy euro, Janusz Piechociński, mówił natomiast PAP: - Przedwczesne wchodzenie do nieprzygotowanej strefy euro skończyłoby się drugą Grecją. Widzimy, że własna waluta w okresach niepewności może być amortyzatorem.

Ale Piechociński zwraca też uwagę na to, że pozostawanie poza strefą euro wiąże się z ryzykiem i naraża polską gospodarkę na poważne konsekwencje.

Zjednoczona Lewica

Zjednoczona Lewica otwiera się na uchodźców, ale zaznacza, że koszty ich utrzymania powinna ponosić Unia Europejska. "Należy pomóc osobom uciekającym przed wojną i prześladowaniami politycznymi. Polacy - ofiary prześladowań i wojny, byli wiele razy w historii przyjmowani przez państwa trzecie. Dlatego Polska powinna przyjmować osoby uciekające przed wojną, dbając jednocześnie o ich społeczną integrację i ochronę bezpieczeństwa publicznego" - zapisała w swoim programie Zjednoczona Lewica.

Strefa euro? Według koalicji partii lewicowych tylko w momencie korzystnym "z punktu widzenia interesów naszego państwa i korzyści płynących dla jego obywateli".

W kwestii integracji polityczno-gospodarczej w ramach UE, ZL proponuje utworzenie europejskiej federacji, "której podmiotami byłyby nie tylko państwa narodowe, ale przede wszystkim obywatele. Federacja europejska musi oznaczać, że decyzje są podejmowane na właściwym poziomie - europejskim, narodowym lub lokalnym".

Partia Razem

Program partii nie uwzględnia ani kwestii migracji, ani wejścia do strefy euro, ani współpracy z Unią Europejską. W sprawie uchodźców Partia Razem wydała natomiast specjalne oświadczenie:

"Nasze państwo musi wziąć odpowiedzialność za uchodźców i nie pozostawiać tych zadań wyłącznie inicjatywom prywatnym. Pomoc powinna być uzależniona od potrzeb uchodźców i naszych możliwości - stanowczo sprzeciwiamy się dyskryminującej selekcji na podstawie wyznania czy przynależności etnicznej."

Zwrócono także uwagę na konieczność stworzenia w Polsce długofalowej polityki migracyjnej: "W jej kształtowaniu będziemy dbali o społeczną równowagę i pokojowe współżycie wszystkich mieszkańców i mieszkanek naszego kraju, co wymaga również działań na rzecz udanej integracji przyjeżdżających oraz zdecydowanej polityki przeciwko rasizmowi."

Kukiz’15

Paweł Kukiz pomija w programie swego ugrupowania temat uchodźców. W swych wypowiedziach bywa zmienny.

- Gdy była mowa o przyjęciu 2 tys. uchodźców przez Polskę - byłem za tym. Ale przeszło mi, kiedy się dowiedziałem, że to znacznie większa liczba - mówił w wywiadzie telewizyjnym. Jego zdaniem uchodźcy, to w większości "migracja zarobkowa, a z każdym ich tysiącem wzrasta zagrożenie terrorystyczne".

Partia Kukiza sprzeciwia się także wejściu do strefy euro. To właśnie wspólną walutę uważa za przyczynę kryzysu w południowej Europie. "Utrata konkurencyjności krajów południa Europy względem państw północnych jest konsekwencją przyjęcia euro. Euro okazało się eksperymentem nieudanym. Jasno deklarujemy, że nigdy nie zgodzimy się na rezygnację ze złotego i wstąpienie do strefy euro" - czytamy w programie partii.

 

Partia Kukiza uważa, że Polska powinna aktywnie budować koalicje na rzecz deregulacji prawa europejskiego. "Polska powinna się przeciwstawić inflacji prawa w UE, a nie biernie akceptować nawet najbardziej bezsensowne ograniczające wolność gospodarczą przepisy wymyślone przez eurobiurokratów. Jeśli zasada pomocniczości ma być traktowana poważnie, musi ona oznaczać ograniczenie władzy unijnych instytucji na rzecz państw członkowskich" - zapisano w programie.

Nowoczesna

W programie tej partii nie znajdziemy stanowiska w sprawie uchodźców. Ryszard Petru wielokrotnie opowiadał się jednak na ten temat publicznie.

- Polska ma moralny obowiązek przyjąć uchodźców, którzy nie mogą funkcjonować w swoich krajach - mówił na antenie Radia ZET.

Podkreślał także, że nie musimy obawiać się fali uchodźców: - Polska nie jest dla nich krajem atrakcyjnym - mówił.

Partia Ryszarda Petru pomija w programie także kwestię wejścia do strefy euro.

Za to dużo uwagi poświęca roli Polski w Europie. "Nowoczesna chce silnej Polski w sercu Europy. Pogłębianie integracji europejskiej wzmacnia pozycję naszego kraju. Unię Europejską trzeba wzmacniać i dalej współtworzyć, a nie być przeciwko niej - bez żadnych kompleksów i obaw o uzależnienie. Polska polityka w UE musi być aktywna, odważna i łączyć wartości z interesami. Tylko tak można przeciwdziałać dezintegracji UE i brać odpowiedzialność za jej kształt. Utrzymanie czterech unijnych swobód: przepływu towarów, osób, usług i kapitału jest absolutnie kluczowe."

KORWiN

Program partii nie uwzględnia ani kwestii migracji, ani wejścia do strefy euro, ani współpracy z Europą. Na te tematy Korwin wypowiadał się jednak publicznie. Podczas wystąpienia w Parlamencie Europejskim uchodźców nazwał "śmieciem ludzkim, który nie chce pracować".

Przyjęcie euro, podczas debaty prezydenckiej, nazwał "idiotyzmem". "Ci, którzy weszli do strefy euro są w wyniku tego okradani. To dowodzi, że nie warto było przyjmować euro i nie warto go przyjmować" - mówił.

Kwestię Unii Europejskiej poruszał także w imieniu swego poprzedniego ugrupowania przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. Mówił wówczas: - Kongres Nowej Prawicy startuje w wyborach do europarlamentu, aby ośmieszać i pokazywać od środka całe zło Unii Europejskiej".



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA