REKLAMA

Sondaż: Opinie o polityce naszego kraju na forum UE podzielone

  • Autor: PAP/JS
  • 19 kwietnia 2017 18:07
Sondaż: Opinie o polityce naszego kraju na forum UE podzielone (fot. fotolia)

Opinie o polityce naszego kraju na forum Unii Europejskiej są podzielone.

• Tyle samo osób ocenia politykę naszego kraju na forum Unii Europejskiej ją dobrze, co źle (po 44 proc.).

• Sprzeciw rządu wobec reelekcji Donalda Tuska na przewodniczącego RE nie przysporzył rządowi pozytywnych ocen w tym wymiarze.

• CBOS zauważa, że postrzeganie wydarzeń związanych z reelekcją Tuska w ogromnej mierze zależy od poglądów politycznych.

CBOS postanowił zbadać, "w jakich kategoriach Polacy interpretują to, co się stało w Brukseli, jak oceniają działania polskich władz na unijnej arenie i pozycję Polski w UE" po marcowym szczycie Unii, podczas którego "przywódcy 27 państw, przy sprzeciwie Polski, zdecydowali o drugiej kadencji Donalda Tuska na stanowisku przewodniczącego Rady Europejskiej".

Respondenci poproszeni zostali o wybranie z podanej listy maksymalnie trzech stwierdzeń, które są najbardziej zbieżne z ich odczuciami i oceną sytuacji.

"Zdecydowanie najwięcej osób (43 proc.) postrzega wydarzenia związane z wyborem szefa Rady Europejskiej przez pryzmat animozji Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska. Ich zdaniem o braku poparcia Donalda Tuska przez rząd zdecydowała niechęć prezesa PiS do niego, a nie interes Polski" - stwierdza CBOS.

33 proc. badanych "skłonnych jest dostrzegać możliwe negatywne następstwa efektów brukselskiego szczytu dla pozycji Polski w Unii Europejskiej, twierdząc, że polityka rządu prowadzi do izolacji, osamotnienia naszego kraju w UE".

Więcej niż co czwarty respondent (28 proc.) widzi ponowny wybór Tuska na szefa RE wbrew woli Polski "jako przejaw dominacji Niemiec w Europie, uważając, że o jego reelekcji zdecydowała de facto kanclerz Angela Merkel".

Tylko niewiele mniej osób (25 proc.) traktuje próbę zablokowania wyboru Tuska przede wszystkim "jako porażkę polskiego rządu, który okazał się nieskuteczny w realizacji swoich celów".

Zadowolenie z ponownego wyboru Tuska deklaruje 52 proc. badanych.

Według CBOS w ciągu ostatniego półtora roku pogorszyła się postrzegana pozycja Polski w UE. "Mogła się do tego przyczynić nieudana próba zablokowania przez polski rząd reelekcji Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, która - w odczuciu wielu osób - jest przejawem polityki prowadzącej do samoizolacji Polski w Unii Europejskiej" - ocenia CBOS.

Jak podaje sondażownia, od listopada 2015 roku z 23 proc. do 30 proc. wzrósł odsetek osób zaliczających Polskę do państw o najsłabszej pozycji, najmniejszych wpływach w UE. Nadal jednak największa część badanych (63 proc., o 7 punktów procentowych mniej niż poprzednio) uważa, że Polska jest państwem o średnim znaczeniu w Unii. Tylko nieliczni (2 proc.) przypisują Polsce duży wpływ na sprawy unijne.

CBOS zauważa, że postrzeganie wydarzeń związanych z reelekcją Tuska w ogromnej mierze zależy od poglądów politycznych.

"Osoby identyfikujące się z lewicą to, co się stało, widzą przede wszystkim przez pryzmat osobistej niechęci Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska (62 proc.) oraz wyrażają obawy przed polityczną izolacją Polski w UE (55 proc.). Do zwolenników prawicy przemawia przede wszystkim teza o dominacji Niemiec w Europie i rozstrzygającym głosie Angeli Merkel w kwestii wyboru przewodniczącego RE (50 proc. wskazań)" - zauważa CBOS.

Sympatycy PiS doceniają też "postawę polskich władz i jej skutki - zdaniem znaczącej części z nich polski rząd bronił zasad i umiał przeciwstawić się presji ze strony innych państw (39 proc.), co sprawi, że kraje Unii Europejskiej będą w przyszłości bardziej się liczyć z Polską (31 proc.)".

Zdeklarowani wyborcy Kukiz'15 - podobnie jak zwolennicy PiS - podkreślają znaczenie zaangażowania Merkel na rzecz wyboru Donalda Tuska (50 proc.), ale jednocześnie równie często (51 proc.) wskazują, że "na braku poparcia dla byłego premiera zaważyła osobista animozja Jarosława Kaczyńskiego, a nie dobro Polski". Ponadto wyborcy Kukiz'15 nieco częściej niż inni skłonni są twierdzić, że sprawa wyboru Donalda Tuska na szefa RE jest w Polsce wyolbrzymiana i nie ma większego znaczenia dla wizerunku i pozycji naszego kraju w UE (27 proc.).

Sympatycy PO, a także zwolennicy Nowoczesnej podkreślają przede wszystkim osobistą niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tuska (odpowiednio 77 proc. i 69 proc.) oraz wskazują, że polityka rządu prowadzi do osamotnienia Polski w UE (odpowiednio 70 proc. i 73 proc.). Ponadto stosunkowo często interpretują to, co się stało, jako porażkę rządu, który okazał się nieskuteczny w realizacji swoich celów (odpowiednio 35 proc. i 33 proc.).

Podobnie jest w kwestii oceny polityki Polski na forum UE. Zadowoleni z polityki rządu na forum unijnym są przede wszystkim badani deklarujący prawicowe poglądy polityczne (65 proc.). Częściej niż przeciętnie krytyczni wobec poczynań rządu na arenie UE są ankietowani identyfikujący się z lewicą (69 proc.), a także określający swoje poglądy polityczne jako centrowe (55 proc.).

Badanie przeprowadzono w dniach 30 marca - 6 kwietnia 2017 r. na liczącej 1075 osób, reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (8 komentarzy)

  • puszatek 2017-04-20 20:01:40
    Do Łolaboga: Odpowiem tak: to wszystko o czym piszesz można również odnieść do lewackich (niby - liberalnych) rządów PO/PSL. Już nie chce mi się pisać o długach PO-wskich itd. Jedyne, na co zwrócę uwagę, to 1. są nieobliczalni: Komorowski chce nas tłuc dechami, Wałęsa straszy wyskakiwaniem przez okna, a ostatnio Neumann chce użyć bejsbola na PiS-owców. Ci ludzie sieją nienawiść i podrzegają do bijatyk i wyjść na ulicę, do rozrób i obalenia rządu, a o puczu to szkoda mówic, bo w tym udział miał tez Tfusk i ponoć był już w kraju Sikorski. Tego im Polacy nigdy nie wybaczą. 2. PO i Nowoczesna kochają islamistów, dla mnie ich tu sprowadzanie oznacza ograniczenie naszych praw, przestępczość, gwałty i mordy i zapieprz...nie do śmierci na pasożytów. Nie chcę być odartą z godności Polki, tu jest mój kraj, urodziłam się w kraju białych ludzi i niech tak pozostanie. Ciekawe czy masz córki i wnuczki i co byś powiedział na ich ubogacenie? To są moje główne dwa argumenty przeciwko "liberałom". Zresztą oni do wyborów raczej nie przetrwają, chyba że planują jakąś nikczemność, bo są zdolni do wszystkiego. Oni nienawidzą nas, co widac po ich wypowiedziach publicznych i wściekłych, obłąkanych oczach, jak się im nie wiedzie. To jest moje zdanie, czego nic nie zmieni. Tak jak napisałam: wolę z PiS stracić, niż z PO zyskać. Pozdrawiam
  • Łolaboga 2017-04-20 15:32:31
    DO: Puszatek ja tam wolę złodzieja co mi ukradnie z domu telewizor od oszołoma który przyniesie pół litra a potem spali cały dom. Tak widzę relacje między głównymi siłami politycznymi w Polsce. Nie kocham PO ale znacznie bardziej nie kocham PISu za to że ideologia przeważa u nich nad zdrowym rozsądkiem i dbaniem o gospodarkę, która jest przecież najważniejsza dla dobrobytu obywateli. Też nie jestem najmłodszy i przeżyłem wiele lat w systemie którego nie chciałbym już doświadczać a który w nowej formule się odradza. Z pierwszym sekretarzem który rządzi i rządem, który nie ma nic do gadania. Z sędziami, prokuratorami, policją, wojskiem i "samorządami" które nie są niezależne ale dyspozycyjne wobec rządzących. Z ręcznie sterowaną gospodarką i towarzyszami na wszystkich ważnych stanowiskach w państwie. Z pogardą dla innych poglądów i nienawiścią wobec tych którzy odważą się je reprezentować. Z konferencjami prasowymi na których nie można zadawać pytań i pomysłami jak podporządkować sobie środki masowego przekazu. Tak wolę Newsweeka i Gazetę wyborczą od Gazety Polskiej lub W sieci. Wszystkie są stronnicze politycznie ale w dwóch pierwszych łatwiej znaleźć prawdę a przecież chyba o to chodzi. Co do "rozdawnictwa", oczywistym obowiązkiem państwa jest wspierać obywateli ale po pierwsze nie na kredyt który ktoś kiedyś będzie musiał spłacić i nie w głupi sposób, lepiej dać wędkę niż rybę. Również życzę wszystkiego najlepszego :-)
  • Łolaboga 2017-04-20 15:30:15
    Do Pusztek: Co do gazet to oczywiście chciałem napisać o dwóch pierwszych. Pomyłka.
  • Łolaboga 2017-04-20 15:27:07
    Do puszatek: ja tam wolę złodzieja co mi ukradnie z domu telewizor od oszołoma który przyniesie pół litra a potem spali cały dom. Tak widzę relacje między głównymi siłami politycznymi w Polsce. Nie kocham PO ale znacznie bardziej nie kocham PISu za to że ideologia przeważa u nich nad zdrowym rozsądkiem i dbaniem o gospodarkę, która jest przecież najważniejsza dla dobrobytu obywateli. Też nie jestem najmłodszy i przeżyłem wiele lat w systemie którego nie chciałbym już doświadczać a który w nowej formule się odradza. Z pierwszym sekretarzem który rządzi i rządem, który nie ma nic do gadania. Z sędziami, prokuratorami, policją, wojskiem i "samorządami" które nie są niezależne ale dyspozycyjne wobec rządzących. Z ręcznie sterowaną gospodarką i towarzyszami na wszystkich ważnych stanowiskach w państwie. Z pogardą dla innych poglądów i nienawiścią wobec tych którzy odważą się je reprezentować. Z konferencjami prasowymi na których nie można zadawać pytań i pomysłami jak podporządkować sobie środki masowego przekazu. Tak wolę Newsweeka i Gazetę wyborczą od Gazety Polskiej lub W sieci. Wszystkie są stronnicze politycznie ale w dwóch ostatnich łatwiej znaleźć prawdę a przecież chyba o to chodzi. Co do "rozdawnictwa", oczywistym obowiązkiem państwa jest wspierać obywateli ale po pierwsze nie na kredyt który ktoś kiedyś będzie musiał spłacić i nie w głupi sposób, lepiej dać wędkę niż rybę. Również życzę wszystkiego najlepszego :-)
  • puszatek 2017-04-20 14:24:29
    Do Łolaboga: Jeszcze zapomniałam dopisać, że nie mam żadnych korzyści z "rozdawnictwa" państwa, jak to zasugerowałeś, tylko uważam, że pomoc rodzinie należy się jak psu buda. Po co nam państwo, które w niczym nie jest pomocne i dba tylko o własne stołki? Przeżyłam już sporo lat na tym świecie, z czego połowę w tzw. liberaliźmie czy "demokracji" na Zachodzie. To wszystko jest jedno wielkie szambo, szczególnie od obalenia muru w Niemczech. Prawdziwego liberalizmu nie ma, to co za niego "robi" to zwykłe bezmózgie lewactwo, ale chyba trafiłam na nowoczesnego, wykształconego z dużego miasta, wielbiciela Nesweeka i Lisa, Żakowskiego i Michnika, pewnie też Mazguły czy innych upiorów komunistycznej przeszłości. Życzę powodzenia.
  • puszatek 2017-04-20 14:10:34
    Do Łolaboga: Nie chce mi się dużo pisać. Dla mnie tzw. liberalizm to zwykłe lewactwo, wynaturzenia, takie prostackie kody czy inne mazguły, ubectwo i potomkowie rosyjskiej swołoczy przywiezionej po wojnie w bydlęcych wagonach. Nie przekonasz mnie, choć przyznam Ci rację, że PiS to nie prawica. Mimo to wolę z nimi przegrać (?), niż z lewakami wygrać (zapewne islamskie ubogacenie!) i tyle w temacie. Gardzę złodziejami, aferzystami i przygłupimi koryciarzami, a niestety takich widzę, przede wszystkim w PO i Nowośmiesznej. Pozdrawiam
  • Łolaboga 2017-04-20 13:48:23
    Do puszatek: Nie ma bardzie lewackiej partii niż PIS (no może wspólnie z "Razem") i to że liżą buty klerowi nic tu nie zmienia. Dla kogo jest ważne korytko też wiadomo po pensjach 50.000 dla znajomych Antoniego i innych oficjeli w spółkach skarnu państwa które miały być obsadzone przez specjalistów a są obsadzane przez 27 letnich asystentów aptecznych z podstawowym wykształceniem. Polityka liberalna jest najlepsza dla każdego kraju. Wszystkie potęgi gospodarcze taką właśnie stosują. PISowska narodowo-honorowa polityka stawia nas gdzieś między Rosją a Koreą Północną. Jest dyktator i należy robić to co On chce, jaka by to nie była brednia i głupota. Kto tego nie robi jest atakowany (jak Tusk teraz) jeżeli jest Polakiem albo głupi (w najlepszym wypadku niedouczony) jeżeli jest cudzoziemcem. Niestety Honor i Bóg, chociaż ważni dla Polaków, nie zbudują naszej siły gospodarczej tylko właśnie liberałowie. Obecny rząd potrafi tylko rozdawać kasę co się może niektórym puszatkom podobać ale jest bardzo niekorzystne dla państwa.
  • puszatek 2017-04-20 13:13:30
    Co ci ludzie ciągle bredzą o Kaczyńskim? Dla logicznie myślącego jest, że Tusk jest człowiekiem Niemiec i jako taki został potraktowany przez polski rząd. Oczywiście nie podoba się to liberalnym środowiskom, ale jak widać im się tylko podoba to, co sami uważają za dobre, tzn. żeby było jak było i nikt nie ma prawo rządzić, tylko oni, a naród jakże śmiał wybrać inną opcję. Ot, cała lewacka tajemnica. Co naród chce, jest dla nich drugorzędne, najważniejsze jest własne korytko.



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA