REKLAMA

Sondaż IBRiS, media w Sejmie: Polacy nie chcą ograniczenia dostępu

  • Autor: GP/PAP
  • 19 grudnia 2016 12:26
Sondaż IBRiS, media w Sejmie: Polacy nie chcą ograniczenia dostępu Do tej pory dziennikarze w Sejmie mieli względną swobodę działania. (fot.:pixabay.com/domena publiczna)

• W badaniu poparcia dla restrykcji wolności dziennikarzy w Sejmie Polacy są kategoryczni.
• 68 proc. badanych nie chce zmian, przeciwnego zdania jest zaledwie 26 proc.
• Poparcie i opór wobec zmian jest powiązany z poparciem dla konkretnych partii.

W poniedziałek (19 grudnia) ukazały się wyniki badania IBRiS, przeprowadzonego dla "Rzeczpospolitej", w sondażu pytano respondentów o kwestię obecności dziennikarzy w Sejmie. Przypomnijmy, że to od tego tematu zaczęła się piątkowa (16 grudnia) awantura.

Wedle badania sondażowni 68 proc. ankietowanych widzi w propozycjach Marszałka Marka Kuchcińskiego ograniczenia w dostępie obywateli do informacji, zwłaszcza w kontekście informacji o pracy Sejmu.

26 procent pytanych ma odmienne zdanie i poparło propozycję, wobec której protestują politycy opozycji. 6 proc. nie ma zdania w tym temacie.

Czytaj: Ryszard Petru nazywa protest na mównicy w Sejmie jedyną formą protestu

Co znamienne, i nie jest to zaskoczenie, stosunek ten bardzo mocno odzwierciedla poparcie polityczne. Wyborcy formacji innych niż rządząca partia, nie mają większych wątpliwości. Dla nich restrykcje oznaczają mniej informacji z Sejmu. Uważa tak 75 proc. głosujących na Kukiz’15 i PSL, 84 procent wyborców Nowoczesnej i, aż 95 procent zwolenników PO. Tego zdania jest nawet 29 procent wyborców PiS.

Wedle ustaleń gazety, która zleciał badanie, prezes PiS Jarosław Kaczyński nie miał być świadom, jak bardzo restrykcyjne miały być nowe regulacje w Sejmie.

Sytuacja w Sejmie zaczęła się stabilizować w niedzielę (18 grudnia), gdy politycy opozycji dalej przebywali na sali plenarnej. Są tam już trzeci dzień. W tym czasie trwały spotkania między prezydentem RP Andrzejem Dudą i politykami opozycji. Pałac Prezydencki odwiedzili Ryszard Petru i Władysław Kosiniak Kamysz, był też Grzegorz Schetyna.

Czytaj: Beata Mazurek ostrzega przed protestującymi pod biurami PiS

- Coś złego zdarzyło się z polską demokracją, z polskim państwem dlatego oczekujemy od prezydenta zaangażowania i zakończenia tego konfliktu - podkreśli w RMF FM szef Platformy Obywatelskiej w poniedziałek (19 grudnia).

Poinformował, że podczas jego niedzielnej rozmowy z prezydentem Dudą oczekiwał zaangażowania takiego mocniejszego, intensywnego. - Bo uważam, że jako głowa państwa (Andrzej Duda) nie powinien stać obok tego bardzo poważnego politycznego sporu, który dzisiaj mamy w Polsce - ocenił lider PO.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Skomentuj (4 komentarzy)

  • poldek 2016-12-19 14:30:15
    Oooo. "Jarosław Kaczyński nie był świadom, jak bardzo restrykcyjne miały być nowe regulacje w Sejmie."

    a... Naziści nie byli świadomi, że stworzyli obozy koncentracyjne.

    Jasne
  • Sk 2016-12-19 13:55:00
    Nie wydaje mi się aby znał Pan te media, ale jest Pan na dobrej drodze, proszę tylko otworzyć oczy, uszy i serce. ;-)
  • tantus 2016-12-19 13:15:04
    Do Sk: "Czas na wprowadzenie surowych kar za kłamstwa, prowokacje,..."
    Oj, to media Karnowskich, Biereckiego i Rydzyka nie wypłaciłyby się z odszkodowań!
  • Sk 2016-12-19 12:35:55
    Ale wielu dziennikarzy to marionetki w rękach organizacji trzymających władzę i rząd światowy, więc czy wolno pozwolić im na wrogą działalność - wogóle- nie tylko w sejmie?
    Czas na wprowadzenie surowych kar za kłamstwa, prowokacje,...



REKLAMA

Znajdź swojego posła i senatora

LUB
Polityka rozbudza emocje, jakich dawno nie było? Oceniaj i komentuj działania i wypowiedzi posłów i senatorów z podziałem na okręgi i komitety. Twój głos zawsze się liczy!
REKLAMA